KO bierze udział w próbnych zawodach tuishou Akademii Yiquan

Co prawda KO pewnie bardziej wykorzystał tam swoje umiejętności wyniesione z praktyki Yang shi taiji, niż chuojiao, niemniej naprawdę fajnie, że mu dobrze szło, co widać na klipie, który z przyjemnością zamieszczam niżej:

Zawody były rozgrywane w konwencji pchających rąk w miejscu i miały za cel przetestowanie reguł (opracowanych przez Akadmię Yiquan Andrzeja Kalisza) tej konkurencji. Celem zaś KO było zapewne sprawdzenie, czy to co robi na codzień sprawdzi się w środowisku non-taiji.

KO stoczył 4 pojedynki w drodze do finału (który był jedynym przegranym) z wynikami:

– 5:1
– 5:1
– 6:0
– 3-4

Dobry rezultat! Gratulacje KO! 🙂

KO w trakcie intensywnych przygotowań

Nie wiem, czy KO został przebadany pod kątem zawartości substancji niedozwolonych po zawodach. 😉

BTW, liczę teraz na jakieś krótkie oświadczenie, w którym wyrazisz, jak to kopanie kaczek mandarynek dało Ci osiągnąć ten cutting edge w dziedzinie tuishou.. 😉

Pozdro KO! Wyrastasz na osobistość naszego małego środowiska wulin.

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Grudzień 4th, 2011

    Taa… dzięki bardzo. Mam wrażenie że powodem tak dobrego wyniku była niestety moja masa. Ale odpowiadając na Twoje pytanie. To możliwość trenowania PRAWDZIWEJ SZTUKI WALKI u PRAWDZIWEGO i DOBREGO NAUCZYCIELA (choć tak różnej od Taiji) pozwoliła mi zrozumieć wiele zagadnień przydatnych w Tui Shou. Kontakt z dobrym nauczycielem daje zawsze pozytywne efekty, nie zapominam oczywiście o obecności moich szanownych kolegów.

    ps. Mam wrażenie że Tymbark nie dowie się co było w środku w buteleczce :)))

  1. Skromny Panda, jak zawsze. Masz większą masę Qi w dolnym dantianie po prostu. 😉 Marek się zapewne ucieszy słysząc te pochwały.

    A tak przy okazji, słyszałem, że prócz yiquanowców był nasz znajomy baguarz ze Skry. Jest na klipie? Bo jakoś nie mogę poznać.

    Co do Tymbarku, to przynajmniej można powiedzieć, że ma butelki z dobrego plastiku. 😉

    • KO
    • Grudzień 5th, 2011

    Niestety nie ma go na klipie. Nasz znajomy wykazał się niespotykaną wręcz uczciwością. Kiedy sędzia przyznał mu punkt to on się protestował
    – Ale ja poruszyłem nogą …
    – Ale ja nic nie widziałem – skomentował sędzia

    tak więc duch SKRY objawił się w nim z pełną siłą

  2. Kul! Kiedyś każesz wyryć poemat o tym wydarzeniu czerwonymi znakami w Diamentowych Górach. 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: