Pierwszy trening w nowym roku

Tradycyjnie już (bo po raz trzeci) spotkaliśmy się na pierwszym treningu chuojiaofanzi w nowym roku.  Jak tak dalej pójdzie, może będą robili transmisję z naszych noworocznych treningów jak kiedyś z derby Krakowa w piłce nożnej. 😉

Pogoda słoneczna, więc Marek zarządził przyjemniejszą wersję yijinjing na początek. Fajnie tak poćwiczyć zimą, nawet nie najzimniejszą, jaką teraz mamy, ale w słońcu.  Nie mam zdjęć z tej części, albowiem ćwiczyłem cały zestaw z resztą. Jak wiadomo neigongów nie można przerywać. 🙂

Po rozgrzaniu się yijinjingiem wznieśliśmy mały toast nalewką śliwkową:

Marek rozlewał 🙂

Z tym rozlewaniem to chyba w tradycji chińskiej powinno być na odwrót, tzn tudi usługują shifu na ogół, ale jak widać tradycje się mieszają, a Markowi smakowało, więc jest ok.

Po rozgrzewce nalewką przeszliśmy do treningu właściwego. Porobiliśmy trochę shenfiastych fajinów, co jest fajne, bo i wszystkie stawy mocno pracują i jest to do walki rzecz, i w ogóle robi się jeszcze cieplej.

Nawet nie wiem jak się to ćwiczenie nazywa 🙂

Dalej przeszliśmy do pobliskiego gaju by poćwiczyć poruszanie się z uwzględnieniem drzew, jako punktów odniesienia, które zastępują nam ‚przeciwnika’.

chodzenie

chodzenie c.d.

Kolej na feibu – następne ćwiczenie, gdzie ćwiczy się bufa, czyli pracę nóg, ale z dużym naciskiem na zadania, które realizuje się w głowie, a nie przekłada na ciało dalej niż ułożenie stóp, bioder, czy barków.

..potocznie nazywany 'ptaszkiem' lub 'orzełkiem' 🙂

Marek daje przykład dostępnych opcji

I tak jak inne ćwiczenia, można feibu robić w parach, przy czym jest to ćwiczenie bezkontaktowe. Pomaga w wyrobieniu dystansu, czucia przeciwnika oraz mobilizuje pracę mózgownicy, choć tu jest troche łatwiej niż w pracy solo, jako że partner swoim ruchem podaje nam pewne rozwiązania.

Ja i Łukasz

Łukasz miał zapewnie mocno zawężone opcje, jako że na pierwszy plan wysuwał mu się mój wielki bęben. Założę się, że w głowie wielokrotnie powtarzał akcję z centralnym diantui (czyli kopnięciem z czuba). :p

Adaś i Aśka

Na koniec poćwiczyliśmy yunzhangbafa. Nazwa nawiązuje niby do przemieszczania dłoni, ale naprawdę pracuje bardzo mocno całe ciało. Plecy, talia, nogi, a barki szczególnie. Ale lubię to ćwiczenie najbardziej ostatnio.

Marek Klajda

nasza grupka

Na tym zakończyliśmy trening, golnęliśmy po kieliszku nalewki, zakąsiliśmy kawałkiem czekolady z trawą żubrową i już mieliśmy się przenieść do pobliskiej arabskiej knajpy, która i tak zapewne była zamknięta na cztery spusty, gdy na horyzoncie zamajaczyła postać KO. 🙂

zbliżający się KO

KO, który ledwie co ozdrowiał po chorobie, przyszedł obładowany sprzętem i jedzeniem. W związku z tym zawróciliśmy się, by poucztować na łonie natury. .

radosny odwrót

KO poczęstował wszystkich własnoręcznie upieczonym chlebem
i rozstawiwszy kuchenkę turystyczną jął się przygotowywania burrito. 🙂

kosztujemy chleba KO

KO podgrzewa farsz do burito

farsz

Marek i Adaś

Łukasz, Aśka, KO..

Zjedliśmy, popiliśmy jeszcze tanią brandy i poszliśmy do domów po drodze gadając o filmach SF, celtyckim gotowaniu mięsa w liściach łopianu i krzemiennych nożach. 🙂 Dzięki wszystkim za miłe spotkanie!

Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

Ngondeg

P.S.

Swego czasu śp. prof. Künstler z warszawskiej sinologii sformułował półżartem teorię o tym, że kultura chińska jest kulturą głodu, a widać to m.in. po tym jak w chińskich filmach pokazuje się dokładnie potrawy, które jedzą bohaterowie (często są to długie, kilkusekundowe ujęcia). Tak patrząc na proporcje zdjęć kulinarnych do chuojiao w tym i w paru innych wpisach wychodzi mi, że wpisujemy się w tę teorię całkiem ładnie. 😉

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: