Hong Zhitian i Zhang Dawei na obchodach 15 rocznicy powstania Stowarzyszenia Mianzhang w Pekinie

Parę dni temu wyczytałem na sieci, że 2 stycznia miała miejsce w/w impreza i że wśród zaproszonych gości byli nasz mistrz oraz Zhang Dawei (inny uczeń mistrza Wu Binlou).  Ponoć ciekawie opowiadali o dawnych historiach pekińskiego światka sztuk walki. 🙂

O tyle sympatycznie, że pamiętam nasze pozytywne reakcje na wydane jakieś 10 lat temu VCD z tym systemem (wtedy był ogólnie boom na wydawanie płytek przedstawiających różne ciekawe csw), a zwłaszcza na część, w której Qiao Xiuchuan, mistrz stylu i prezes pekińskiego stowarzyszenia mianzhang, demonstrował zastosowania do ruchów z form. Wtedy miał już 73 lata, a ruszał się świetnie. On też brał udział, i -jak myślę- przewodniczył tegorocznym obchodom.

Qiao Xiuchuan i Hong Zhitian (dwaj panowie pośrodku)

O ile dobrze pamiętam, to przynajmniej Hong (nie wiem jak Zhang) jest we władzach stowarzyszenia mianzhang. Z kolei Qiao Xiuchuan jest we władzach stowarzyszenia chuojiaofanzi.  🙂 Sam styl mianzhang quan (zwany również mianzhang fanzi) mimo iż różniący się od naszego chuojiao, ma z nim trochę wspólnego (mają tam nawet kopnięcie kaczki mandarynki!). Widać to zwłaszcza na poziomie niektórych zastosowań.  Z drugiej strony ogólnie rzecz biorąc style północne łączy wiele, a mianzhang i chuojiao wywodzą się z prow. Hebei, czy też przynajmniej rozwijały się tam po sąsiedzku, więc też nic specjalnie dziwnego.

Wracając do opisywanej imprezy, to niestety nie znalazłem fotek z niej, ale na stronie www Qiao, w dziale fotografii można znaleźć wiele z poprzednich rocznic i różnych innych imprez. O tyle ciekawe dla nas, że na wielu z nich widać Hong Zhitiana, a na jednej z nich chyba nawet rozpoznaję Simona Tacholova, Bułgara – jednego z najlepszych uczniów Honga. Na innej zaś, zrobionej na pamiątkę założenia Pekińskiego Stowarzyszenia Badawczego Chuojiaofanzi w 1984 r. pomiędzy tuzami pekińskiego wulin (kto umie po chińsku, ten sobie przeczyta ;)) oprócz Qiao Xiuchuana (4 od lewej w drugim rzędzie) widać młodego Li Lianjie (Jeta Li) oraz jego nauczyciela Wu Bina.  Ten ostatni liznął trochę chuojiaofanzi z naszej linii. Wu Binlou nauczył go bodaj 2 form chuojiao (pierwszej i drugiej), co przełożyło się na to, że w jednej ze scen słynnego „Klasztoru Shaolin” Li Lianjie wykonuje coś na kształt formy chuojiao.  Wu Bin stoi jako trzeci od lewej w najwyższym rzędzie,  obok Honga, a Li Lianjie siedzi pierwszy od lewej w najniżyszym rzędzie. W tym samym rzędzie siedzi też Zhang Shan (siódmy od lewej), działacz wushu i nauczyciel, którego pamiętam osobiście z treningów TKKF Stadion przy Korkowej w Warszawie i na obozie w Wałczu podczas jego wizyty w Polsce w 1988r.

Zhang Shan i ja. W tle widać tłumacza Mikołaja .

Ta historyczna fotka pochodzi ze zbiorów Darka Muraszko, który też tam był. 🙂

To była długa dygresja, a wracając do tematu, to tak jak pisałem, fotek z obchodów tej rocznicy nie mam, ale jeden filmik znalazłem. Ktoś (może uczeń Qiao?) wykonuje formę z mieczem o nazwie nihong jian ze stylu mianzhang fanzi:

nihong jian

Trudna forma. Miecz z długim frędzlem (nie wiem jak się to powinno po naszemu nazywać.. pompon? jest jedno słowo polskie pasujące, ale obecnie jest powszechnie uznane za obraźliwe), co jest dużym utrudnieniem. W zasadzie dużo można powiedzieć o wykonaniu patrząc na ruch samego frędzla. Jak porusza się po czystych trajektoriach, nie plącze się, znaczy się, że wykonujący formę coś potrafi. 🙂

Tyle tej relacji, mam nadzieję, że niebawem będę mógł wrzucić coś znacznie ciekawszego, jako że lada chwila do Pekinu jedzie nasz shifu. Będzie to jego pierwsza wizyta w Chinach od 12 lat. Marek obiecał podesłać jakieś fotki (może filmik jakiś?) z treningów z mistrzem.  Oby. 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Styczeń 12th, 2012

    jest jeszcze takie staropolskie słowo chwost… oznaczało ogon. Ale może być też na taki wichajster przy mieczu…

  1. A zatem od dziś przy chińskich mieczach niech wiszą chwosty!
    BTW czy to poszło od takich chwostów co rosną przy drodze, a na polu się wyrywa? 🙂

    • KO
    • Styczeń 13th, 2012

    Na polach rosną chwasty!! A chwost to staropolski ogon. Jest nawet taka staropolska piosenka

    Biegnie pies przez pole
    chwost ma podkulony
    pewnie złapał …..
    i boi się żony

    • Aśka
    • Styczeń 16th, 2012

    Tak a’propos w zależności od kontekstu „frędzel” też bywa obraźliwy 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: