I znów o moim shixiongu KO :)

O czym bym pisał, gdyby nie nasz brat KO?

KO wziął  udział w kolejnych zawodach testujących różne reguły rywalizacji w Akademii Yiquan Andrzeja Kalisza. W konkurencji tuishou z krokami poszło mu słabiej, niż ostatnio w wersji bez kroków, ale za to w formule z uderzeniami zajął nasz KO drugie miejsce. 3 starcia wygrane, 1 przegrane. 🙂

Skrót filmowy z ostatnich zawodów – Yiquan tui duan shou:

KO to ten Wielki Panda

Jak tak dalej pójdzie, wieść się rozniesie, że jesteśmy jedyną szkołą chuojiao, która produkuje mistrzów taiji. 😉
W każdym razie naprawdę fajnie, że KO sobie chodzi na te zawody. KO, jak zajmiesz pierwsze miejsce, obiecuję, że zrobię Ci poster, gdzie stoisz półnagi w hełmie Wikingów (z rogami na 1,5m w każdą stronę), oparty na mieczu taiji (z długim, powiewającym na wietrze czerwonym chwostem) na stosie ludzkich czaszek. 😀

Ngondeg

 

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: