Słupsk 2012

W zasadzie nie mam nic więcej do napisania ponad to, że było świetnie. Na poszczególne zajęcia (było ich trzy) przyszło dużo ludzi. Mistrz zadowolony (ciężko zresztą, by było inaczej, bo był traktowany po królewsku, a ludzie chłonni jego wiedzy), Darek zadowolony (nawet bardziej niż w roku ubiegłym), ludzie zadowoleni.. Ja też,  bo co najmniej ze trzy razy słuchałem, jaki to fajny nie jestem – mało kto jest odporny na łechtanie. 🙂 Marek, naturalnie, również był zadowolony, choć z jego miny czasem ciężko wywnioskować. 😉 Poniżej mała fotorelacja:

Jechaliśmy, jak ostatnio, przez Nakło, by zanocować u taty Marka..

było tradycyjnie, po polsku 🙂

..ponieważ Marek się zorientował, że zapomniał swych gaoji spodni kungfiarskich, musieliśmy się zatrzymać przy Decathlonie w Słupsku, a mistrz się ucieszył, że może rozprostować na słońcu kości i zapalić fajkę dla relaksu (nie szkodzi tylko mistrzom kungfu i przy paleniu najwyższej jakości henańskiego tytoniu).. 🙂

pod centrum handlowym w Słupsku

..następnie dotarliśmy do szkoły i zaczęliśmy pracę 😉

  • pierwsze spotkanie poświęcone było wugong, czyli kungfiarskiej walce:

trochę typowej dla chuojiao rozgrzewki

rozciąganie

Mistrz zwracał uwagę na poprawność każdego ćwiczenia

Hong Zhitian i jedna z uczestniczek 🙂

trening zastosowań

..i trzy filmiki 🙂

dziewczynom szło autentycznie nieźle, co widać po reakcji mistrza 🙂

trochę mi nawet gula skoczyła, bo im lepiej idzie po 15 minutach niż mi po paru latach ;p

i sam miód, czyli demo w wykonaniu Hong Zhitiana 🙂

Marek cały czas asystował i demonstrował co bardziej wymagające elementy

na zakończenie fotka grupowa 🙂

pamiątkowe zdjęcie

  • drugie spotkanie to trening (rozwinięcie) yijinjing:

było sporo chętnych na tę część również..

Hong Zhitian bardzo lubi ten sprawdzian 🙂

to chyba jeden z fajniejszych momentów tej części 🙂

  • trzecie spotkanie poświęcone było innym neigongom (bardziej na zachowanie zdrowia ukierunkowanym) i zgromadziła trochę ludzi, dla których to seminarium było pierwszym kontaktem z chińskimi sztukami walki, czy qigong:

Ćwiczenia dziwne, ale skuteczne 🙂

wbrew pozorom, też trzeba było włożyć trochę wysiłku i w tej części.. 🙂

uczestnicy części yangsheng razem

po zajęciach jeszcze indywidualne pożegnania miały miejsce (trochę się bałem, bo Chińczycy do takiej wylewności nie zwykli, ale mistrz się potrafił doskonale dostosować) 🙂

bao bao 😀

Mistrz z grupką z Koszalina

Tak to mniej więcej wyglądało. Potem oczywiście była część rozrywkowa. Darek z Adamem zabrali nas do skansenu w Swołowie, potem nad morze do Ustki na chwilę, a następnie na kolację do Słupska. Po drodze trochę też  żeśmy z Darkiem i Adamem powspominali stare dobre czasy tkkf-ów (tzn mówimy o drugiej połowie lat ’80 do 1989 r. kiedy byłem w Słupsku po raz pierwszy).. 🙂

skansen w Swołowie

Hong Zhitian i Marek Klajda (ten z lewej :>)

wreszcie jakieś ludzkie zdjęcie 😉

Pożegnaliśmy się z naszymi gospodarzami późnym wieczorem pod hotelem. Rano wyruszyliśmy w drogę powrotną do Warszawy. Tym razem przez Kaszuby i Toruń,  by pokazać mistrzowi więcej Polski. Bardzo mu się te rejony podobały. Zieleń, pofalowany krajobraz, jeziorka i czyste (czystsze niż w Pekinie z pewnością) powietrze bardzo mistrzowi pasują. Z zabytków zaś najbardziej lubi stare kościoły i katedry – głównie ze względu na panującą w nich atmosferę (Qi jakby nie było). 🙂

wyglądają przy tej mapie jakby planowali ofensywę czołgów na wypadek, gdyby się Kaszubi chcieli odłączyć od Polski 😉

Kopernik jest znaną Chińczykom postacią z naszej historii

teraz wyglądają jak na wakacjach 🙂

Cóż, wszystko wskazuje na to, że za rok powtórka. . 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • Maciej
    • Maj 28th, 2012

    Witam
    Super relacja i chyba wizyta na pomorzu bardzo udana…szkoda, że nie wiedzieliśmy że byliście z Mistrzem w Toruniu bo można było zorganizować małe spotkanie z sekcją Tang Lang Men z Torunia, ale pocieszające, że jest szansa na wizytę w przyszłym roku więc już z góry zapraszamy :-)….
    Pozdrowienia i udanego pobytu Mistrzowi
    PS: Czy w relacji mowa o Nakle tym nad Notecią k/Bydgoszczy ???

    • Cześć! Dzięki za pozdrowienia. Rzeczywiście, teraz sobie uświadomiłem, że przecież w Toruniu jest 7* 🙂 Jeśli za rok będziemy jechać do Słupska, to może będzie okazja spotkać się w drodze powrotnej. A co do Nakła, to tak, chodzi o te nad Notecią.

    • Maciej
    • Maj 28th, 2012

    No proszę 🙂 nie wiedziałem że p Marek z moich stron pochodzi (kurcze szkoda że Warszawa go porwała…ale to zawsze miło że z naszej krainy :-)).

    • Ha, jest jeszcze inaczej! Warszawa go porwała, ale pochodzi skądinąd. Choć w Twoich okolicach spędził parę lat życia. 🙂

    • YLK
    • Czerwiec 1st, 2012

    Same fajne chlopaki zdobywaly szlify w Wielkopolsce:)

    • Właśnie mi jeden od nas napisał, że masz rację. On jest z Gniezna. 🙂

  1. odbyłam juz drugie warsztaty yijinjing z Mistrzem Hongiem i jestem zachwycona ! czekam na następne… 🙂

    • To się cieszę. A ćwiczy Pani regularnie te rzeczy? 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: