Maikin

Ostatni trening był o tyle wyjątkowy (dla mnie), że przyjechał odwiedzić mnie mój stary przyjaciel Maikin, który ładnych parę lat temu przeniósł się na Antypody. W pewnym sensie postać też związana z początkami chuojiao w Polsce, jako że był jedną z pierwszych osób, które przyprowadziłem na trening do Marka. Szkoda, że tego ostatniego akurat nie było, bo pamiętam jak z 10 lat temu pokazywał Maikinowi w Skaryszaku  nasz sposób uderzania bokkenem. Wtedy Maikin był jeszcze adeptem aikido (stąd ksywka) i go to interesowało. Teraz odstawił już katanę w kąt i wsiadł na ścigacza.. Też zen.. 🙂

Maikin

Tak więc w samym treningu udziału nie wziął, ale przybył w klapkach, co znaczy, że był gotowy na wszystko. 😉 Po treningu poszedłem z nim świętować spotkanie (patrz. fotka wyżej) a przedtem, na treningu też było całkiem fajnie, bo przyszło parę osób, które w wakacje rzadko bywały.  M. in. Rysiek.

Rysiek

To wyżej nie jest ortodoksyjnym chuojiao, ale dopuszczamy te odstępstwa w przypadku Ryśka, który ma kolana z tytanu. Ja tak robiłem, jak miałem 15 lat, u Braksala. 😉 BTW coraz wcześniej robi się ciemno na Polach i to jest słabe..

Ngondeg

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: