koniec wakacji

W ostatni piątek, 31 sierpnia, spotkaliśmy się ciut większą grupką niż zwykle w sezonie wakacyjnym. Na razie jeszcze cały czas ćwiczymy pod chmurką, co -tak na marginesie- chyba w Chinach dalej jest dość powszechną formą treningu dla styli północnych i lekko obciachową dla południowych, bo oni mają ten swój kult kwoon i w ogóle jak to tak bez własnej lokalizacji.. (przynajmniej tak gdzieś słyszałem) . 🙂 Mi ćwiczenie na powietrzu bardzo odpowiada i jakoś tak się składało w tym roku, że bardzo rzadko musieliśmy przekładać trening ze względu na złą aurę. Dotkliwe są jednak coraz wcześniej zapadające ciemności. Nic, będziemy się musieli najwyżej przemieścić ciut bliżej MPO w pole świecenia lamp sodowych. Przynajmniej do czasu, gdy Marek zarządzi ewakuację na jakąś salę gimnastyczną.  A tak było w piątek:

kombinacja lihe tui-yuanyang tui-gua tui

guatui

specjalnie takie małe, żebyście się nie mogli nauczyć 😉

Wiśniowy Mnich 🙂

KO i Aśka też byli, tyle że się nie załapali na jakąś przyzwoitą fotkę. Za to wrzucę jedną sprzed miesiąca, żeby nie było..

trening zastosowań

Nawet sę dobrali kolorystycznie. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Wrzesień 3rd, 2012

    Wiśniowy mnich?? To od wiśniówki??

    Pozdr…

    • KrzysT
    • Wrzesień 4th, 2012

    Wiśniowy Mnich? Ty zobacz, jak mu portki zmieniły kolor, jak uderzenie wyprowadził! To jest Qi! 😀

    • No, gacie kolor zmieniły, a koszulka nie. Prawdziwe kungfu, a nie żadna obróbka zdjęć.. 🙂

      • BTW, nie wiem, czy to ważne, ale Jarozwierz do mnie zadzwonił i powiedział, że nie bardzo lubi, jak się z niego żartuje, w związku z tym, mimo iż, Cię lubi, przybije Cię pięścią do drzewa przy najbliższej okazji. Prosił też przy tym, abym zadbał o grzeczną pisownię drugiego zaimka osobowego z dużej litery. 😀

    • jarek
    • Wrzesień 5th, 2012

    zara Panie An”dż”ej…ja dzwoniłem ???? hmmm nie pije ostatnio wiec niemożliwe bym poczynił coś czego pamięć nie sięga 🙂 Lepiej zwróćcie uwagę jak te bojówki (12 letni spodzień) uwydatniają kształty dolnych pleców…cóz za idealne półkule 🙂 ech….te spodnie pamiętaja czasy kiedym młody i piękny chadzał po swiecie a nie teraz …..więcej ich nie założę bo przyciasno tu i tam ! 🙂

    Łysy Mnich Dziewiatej Gałęzi

    • Też się przywiązuję do rzeczy. Kiedyś mi mama z NRD jeszcze przywiozła zayebiste dresy.. Służyły mi całe lata.. 🙂 Jak wpadłeś w taki nostalgiczny nastrój, to mam Twoje fotki z treningu na Skrze jakoś z 2004 r. Przy jakiejś okazji się wrzuci. 😀

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: