Nie za wcześnie aby?

To co dziś zobaczyłem na Skrze (i po drodze) bardziej przypominało grudzień, niż październik..

Teraz widać, BTW, że ten dirt park, to był dobry pomysł i jest to fajna rzecz tak móc sobie poćwiczyć (poskakać na rowerku) bez względu na aurę czy porę. Co prawda dziś ten serdelek balona zdawał się być niżej niż zwykle. Być może przysiadł od ciężaru śniegu.

Znów schroniłem się w zaciszu bram sektorów, gdzie mogłem spokojnie potrenować sobie swój zestaw. Z drugiej strony żelaznej bramy, mam wrażenie, że słyszałem odgłosy ćwiczącego Oszczepnika. Facet ma zdrowie i zacięcie. . Mógłby być strażnikiem dharmy, czy coś, gdyby tylko chciał. 😉 Ogólnie było więc bardzo dobrze. Jakbyś jednak, KO, wcześniej zorganizował ten obóz w Portugalii, i byś potrzebował niezbyt pracowitego osobistego tłumacza do prywatnychych rozmów z YJM, to jestem do wynajęcia. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Październik 28th, 2012

    Sorki. Niestety nie wygrałem tych 21 dużych baniek w totka. ale jest szansa. Jak wygram to lecimy na mój koszt na Portugalki… tj. chciałem oczywiście napisać do Portugalii. Aj promis.

    Ale swoją drogą to jesteś szalony. Wczoraj wieczorem wracałem do domu i nawet przez myśl mi nie przeszło że ćwiczyć na dworzu. Przeca wiało jakby się ktoś powiesił w kieleckiem.

    A ja wczoraj byłem na w SPA !!! Sauna sucha i gorąca a potem masaż gorącymi olejkami. A potem niestety wylazłem z mokrą głową na tą śnieżyce i… ale do jutra będę zwarty i gotowy.

  1. KO, Ty się nie boisz pisać, że byłeś na masażu gorącymi olejkami, a boisz, że na Portugalki?? Chyba, że masował Cię wyrzeźbiony w hebanie Murzyn. 😉 Po drugie, ja do Portugalii chcę lecieć, bo tam jest ogólnie przefajnie. Nie myślę o Portugalkach. A Mi Tuo Fo..

    Co do łażenia w złą pogodę, to kieruję się zasadą, że ruch jest wartością nadrzędną dla ciała. Zawsze lepiej pójść poćwiczyć. Chyba, że warunki są ekstremalne, a tu mam przecież zaciszną przystań. 🙂

    • KO
    • Październik 28th, 2012

    Spox to było SPA dla dwojga… więc Danusia była masowana na stole obok. Jakby co to jestem kryty…

    Dla mnie ta śnieżyca była już trochę extremalna a ja tu nie mam takiej bramy. Wolę porozciągać się w domu, trochę siły poćwiczyć. Jak było cieplej to ćwiczyłem na balkonie a mam duży ze wspaniałą panoramą.

    Obecnie bliżej mi do lasu bielańskiego niż na Skre. Trochę szkoda bo tak naprawdę tam mi się biega najlepiej.

  2. Za to wyznanie końcowe nadaję Ci order weterana Skry. Nawet jak już wygrasz te 21 baniek i będziesz z nudów biegał wzdłuż linii na Płaskowyżu Nazca, to nie będzie to samo. 😉 Czy jak ćwiczyłeś na balkonie sąsiadki wyjmowały lornetki, a zawistni sąsiedzi wiatrówki? 😉

      • KO
      • Październik 28th, 2012

      nie mam zawistnych sąsiadów ćwiczę w ubraniu

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: