z życia sali :)

Zwykle w we wtorki nie mogę, a i tak w ogóle rzadko chodzę (przez kontuzję głównie), ale w ten akurat mogłem, więc poszedłem na „oficjalny” trening. Jak na mnie i moje biodro, za ślisko i za ciasno (frekwencja była dość duża, a salka trochę łódź podwodną przypomina), więc głównie popatrzyłem na to, co tam moi współbracia i siostry z chuojiao nowego robią. Pstryknąłem parę fotek. Niestety nie najlepszych jakościowo, ale przecież nie to najważniejsze. 🙂

salka

bliźniacza salka obok naszej

20121204_184203

boczne z dojściem

20121204_184632

Marek tłumaczy ćwiczenie

20121204_185123(1)

dalsze wskazówki

20121204_185848_1

trochę jak południowa modliszka czy coś 😉

Tyle z pierwszej części (umownie tak sobie dzielę) treningu. W drugiej były lekkie sparingi i ćwiczenie form. Form specjalnie nie dokumentowałem, za to wrzucę parę fotek sparingowych. 🙂

Młody KO dominował i bił wszystkich wczoraj na głowę i głównie w głowę. 😉 Inna rzecz, że ma znacznie lepsze warunki fizyczne, co zwłaszcza było widać w zestawieniu z drobnym Ryśkiem. Na szczęście KO jeszcze ma na tyle pary i masy, żeby iść na ostrzejszą wymianę z synem.   🙂 Fajnie było popatrzeć, choć chyba wolałem te dawniejsze sparingi, sprzed paru lat, głównie na Skrze, kiedy się więcej kopało i bardziej kungfiarskie były. 🙂

A, na koniec wrzucę jedną fotkę, która nieodparcie kojarzy mi się z próbą Opery Bolszoj, czy czymś podobnym. 🙂

20121204_183247-1

Rysiek ma tu wygląd niczym dyrektor artystyczny ds choreografii baletowej 🙂

Ogólnie rzecz biorąc fajnie było się przejść przekonać, że Marek dalej działa, no i nauczyć się czegoś nowego, jak zwykle..

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Grudzień 6th, 2012

    Qrcze… kaski trochę wymuszają odejście w stronę boksu. Nic nie widać… wiem że to jeno tłumaczenie się. Poza tym kopnięcie trudniej wykonać. Ale mam nadzieje że jak trochę się w tym odnajdziemy… (a ja nauczę się skąd brać powietrze) to i nogi się pojawią i bardziej Qng Fiarskie to będzie. Konrad już trochę zaczyna… raz się piętą po obrocie w okolicę biodra.

    A jak już jesteśmy przy wspomnieniach to ja miło wspominam te próby trzech na jednego. To wymagało takiego nacierania pomimo … może byś wyciął z tego kilka fotek i zrobił taki wpis.

    • Samo obicie też się przyda, ale na dłuższą metę jednak dobrze by nauczyć się wykorzystywać tego, co ćwiczymy od lat. Tzn kopnięć, zwodów, wejść, obaleń, podcięć. Zwłaszcza przy takiej dysproporcji masy i zasięgu ramion, to wydaje się być dobrym pomysłem na trening walki. Spryt czy nawet cwaniactwo są znakiem kung-fu. Bardziej niż zatykanie głową lufy czołgu. 😉

      Co do wspomnień, to poszukam jakichś fotek, czy filmików, może coś się zmontuje. 🙂

    • KrzysT
    • Grudzień 6th, 2012

    KO :
    Nic nie widać… wiem że to jeno tłumaczenie się. Poza tym kopnięcie trudniej wykonać. .

    Bo macie kaski z kratą. One ograniczają mocno widoczność. Też mi się w kratce zawsze źle sparringi z kopnięciami robiło, bo ta poprzeczna belka akurat wycina widok na nogi (no, część, ale istotną).
    Rozwiązaniem jest zdjęcie kratki – będzie łatwiej, tylko bardziej uważać na twarz trzeba. Ewentualnie są takie kaski z przezroczystą plastikową „maską” – nie testowałem, ale podobno nieźle się używa (tylko bywają drogie, niestety).

    • A takie sandziarskie z odkrytą gębą są złe? Te nawet po zdjęciu kratki chyba „zwiększają” głowę (chyba ta część na podbródku zostanie). W każdym razie wyglądają jak głowy obcych. I ocena dystansu będzie lepsza chyba. Ja bym w ogóle zrezygnował z kasków a dałbym większe buły na ręce. Jak mi KO przywali, to i tak mi wiele nie pomoże, a więcej widać i swoboda jakby większa. 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: