Yanqingfanzi numer…jeden

Aż wstyd przyznać, ale nie dość, że nie pamiętam kolejności ruchów, to i musiałem się zastanawiać nad tym, która to jest. Jedynka. Dwójka jest strasznie długa i strasznie męcząca. To pamiętam. 🙂

forma Yanqingfanzi

Yanqingfanzi to podstyl, czy raczej podgrupa form w naszym chuojiaofanzi. Formalnie jest ich bodaj 18, ale faktycznie ćwiczy się u nas tylko dwie. Tak mi się wydaje. Nazwa Yanqing nasuwa skojarzenie z Yan Qingiem z „Opowiesci znad brzegów rzek”, ale jak to nieraz bywa jest to znowu kalambur (tak umiłowany przez Chinczyków) stojący za yanjinr czyli jaskółczą siłę. 🙂 Naturalnie nie jest to sugestia, że chińskie jaskółki są silne niczym tury, bardziej chodzi o to, że mają te formy podkreślać aspekt siły subtelnej, krótkiej, jaskółczej w swej dynamice, zwrotności i szybkosci. W zasadzie nie miałbym żadnych zastrzeżeń i odpuściłbym tego Yan Qinga, jako patrona yanqingfanzi, gdyby nie to, że ta krótka siła jest co najmniej tak samo, jak nie bardziej akcentowana w innych formach (np. z grupy cunshoufanzi czy xiaofanzi). Tu natomiast w oczy się rzuca soczysta praca talii i obszerne ruchy obręczy barkowej. Oczywiście to też jest i gdzie indziej, ale chodzi o proporcje i akcenty. To tylko moje osobiste dumania nad tym. 😉

Co do tego konkretnego wykonania zaś, to jest to część pokazu zwieńczającego ceremonię baishi, którą przeszli przed Zhong Haimingiem trzej nowi uczniowie. Dwie dziewczyny i jeden mężczyzna. Demonstrujący formę, jak zrozumiałem, jest już formalnym uczniem Zhonga. Nie jest to żadna rewalacja, ale parę rzeczy mu już dobrze wychodzi. Grunt, że nasze chuojiaofanzi będzie kontynuowane. 🙂

Jakby ktoś chciał sobie obejrzeć całą wideorelację z tej ceremonii baishi, to podaję link:

ZHONG HAIMING – Ceremonia przyjęcia uczniów

Ceremonia bardziej rozbudowana niż nasza. 🙂 Wśród gości, ze znanych mi, widać Zhang Daweia i Li Beida (uczeń Hong Zhitiana i shixiong Marka Klajdy), który pełni tu rolę mistrza ceremonii. Ciekawostką może być fakt, iż Zhong przyjmował uczniów zarówno jako przekaziciel pekińskiego chuojiaofanzi, jak i taiji rodu Yang. Stąd na ołtarzyku są fotografie jego dwóch shifu, od każdej ze sztuk, i te pokazy taiji na końcu. Sam Zhong Haiming sprawia wrażenie skromnego, porządnego gościa.

Ngondeg

P.S.

Mam wrażenie, że wszystkie shimu podobnie cierpią na tych baishi. 😀

Reklamy
    • lukasz
    • Luty 2nd, 2013

    O, a nie wyciąłeś kuzynki, która pokazuje piękne cunshou fanzi w ok. 42 minucie… Może przegapiłeś przewijając taiji? 🙂

    • Zyczek kurva! Musiałem przegapić. 😉 Cunshou piękne czy kuzynka? Zobaczę co da się zrobić. 🙂

        • lukasz
        • Luty 2nd, 2013

        Piękna kuzynka! Piękne fanzi! Tyle piękna!

      • Right! Let’s celebrate! 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: