Wiosenna burza nad Skrą

Skra_burza

Skra

Nawet nie zdążyłem poćwiczyć. Niebo pokryło się stalowymi chmurami, zagrzmiało i zaczęło padać dosyć rzęsiście. Błysnęło też parę razy. W sierpniu zdarzało nam się przerwać trening i czmychnąć przed burzą ze Skry czy Pól, ale w kwietniu chyba jeszcze nie. W każdym razie i tak dobrze zrobiłem, że poszedłem, bo zdążyłem spotkać Germanistę – z dużej litery, bo to ksywka- który sobie robił serie na poręczach. Germanista jest ex-wioślarzem, a dziś przy okazji luźnej rozmowy o treningu pokazał mi fajne ćwiczonko (element wioślarskiego kung-fu) na ruchomość barków i pleców.

Podobne do tych z chuojiao, które są wstępem do ćwiczenia siły wstrząsowej, i o których sobie tu rozmawialiśmy parę tygodni temu. Sam Germanista zaś znajdzie się napewno w reportażu o Skrze. Umówiony. 🙂

Przejaśnia się jakby, więc biorę bokken i spadam ponownie na Skrę. Może mnie piorun nie trzaśnie. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Kwiecień 13th, 2013

    farciarz…. ja w szkole siedzę jeszcze…. 😦

    • Sikorki obserwujesz. 😉
      Po przerwie bokken mi usztywnił przedramiona. 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: