wrona siwa ma kung-fu

Ma też czarną niczym smoła duszę, której nie rozjaśnia blask buddy, ale trzeba przyznać, że skubana ma.. Zwłaszcza atrybut agresji, odwagi i szybkości. Shenfę też ma dobrą. 🙂

Przekonałem się o tym w drodze do pracy. Najpierw zobaczyłem człowieka wywijającego kurtką w kierunku wrony. Pomyślałem, że coś z nim nie tak. Chwilę potem przeżyłem atak messerschmitta na czubek głowy i wszystko zrozumiałem. Wykonałem piękny unik dzięki wieloletniej praktyce chuojiao i dlatego mogę pisać tego posta. 😉

Myślę, że po prostu ma w pobliżu młode..

wuya

THE wrona siwa 🙂

Przy okazji naszło mnie, że w chuojiaofanzi naszym mamy parę ruchów w formach, które wronę (czy kruka – ciężko wyczuć) w nazwie mają. Np w kaozhanlian jest taki ruch:

wuya_pushi_Zhong

„wuya pushi” czyli wrona chwyta zdobycz

W sumie nic dziwnego, że wrony i sroki pojawiają się w kung-fu. Przecież na każdym kroku w różnych jiaoshouge czy dashouge (rymowanych wskazówkach do treningu walki) podkreślane jest, jak ważny jest element psychiki – agresywności (wręcz zwierzęcej) oraz sprytu. Ptaki te pojawiają się też często w legendach mandżurskich – widać, że cieszyły się u Mandżurów szacunkiem.  Przy okazji polecam przeczytać książkę Jerzego Tulisowa p.t. „Legendy ludów Mandżurii”. Dzięki niemu coś niecoś na ten temat wiem, a słowa saksaha umesi yobo mają status słów kultowych w moim słownictwie dnia codziennego. 🙂

Żeby nie było, że znalazłem sobie zwierzę totemiczne i uległem jakiejś egzaltacji, czy coś, to ja z krukowatych lubię kawki, bo są mądre i kawai zarazem, a serca wolę gołębie niż wronie u ludzi. 😉 Dobrze, że mistrz nam kiedyś tłumaczył, że mimo iż wszystkie rzeczy, których nas uczy są potencjalnie bardzo niebezpieczne dla przeciwnika i mimo iż musimy je ćwiczyć z nastawieniem na użycie w maksymalnym zakresie, to jednak każdy w głębi duszy, zgodnie z sumieniem musi sobie narysować ową linię, której nie chce przekraczać. Tak jest lepiej, ale i tak nie ma to większego znaczenia, bo trzeba najpierw dojść do pozycji wrony siwej w walce, żeby następnie tonować swe poczynania, a to daleka droga. 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Maj 22nd, 2013

    szacun za ten tekst….

    • Aśka
    • Maj 23rd, 2013

    Też kiedyś usiłowała dopaść mnie wrona siwa. Wyszłam akurat od fryzjera, więc nie ma co mówić, że zobaczyła gniazdo i chciała usiąść. Nieźle mnie wystraszyła. „Ptaki” prawie…. 😉

      • KO
      • Maj 23rd, 2013

      Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać 😉 :)))))))))))

    • „Ptaki”, żebyś wiedziała. Dziś bladź mnie znów zaatakowała. Skórkowana zaatakowała mnie na przejściu dla pieszych i „odprowadziła” do bramy. 🙂

    • Maciej
    • Maj 23rd, 2013

    :-)…widzę że ta wrona Ci nie odpuści :-)….moze to jakiś pradawny konflikt między wronami siwymi a kaczkami mandarynkami 🙂 i dostaje Ci się rykoszetem 🙂

    • Nie odpuści. Muszę zmienić trasę. W tym konflikcie nie mam dużych szans. 🙂

        • KO
        • Maj 23rd, 2013

        weź ją na klatę :))

      • Kiedy ona napierdala w łeb od tyłu!

    • Maciej
    • Maj 23rd, 2013

    eeee to znaczy że boi się otwartej walki…jesteś moralnym zwycięzcą 🙂

    • Przejście dla pieszych nie było zadrzewione. 🙂 btw wyczytałem, że rodzice dzieci pewnego australijskiego przedszkola zaczęli wysyłać swe pociechy w kaskach rowerowych z naklejoną „złą twarzą” po tym jak wrony, które sobie uwiły opodal gniazdo zaczęły je nękać. Może KO podobiznę sobie na plecak nakleję.. 😉

        • KO
        • Maj 23rd, 2013

        Podrzucę Ci kilka fotek… w negliżu czy bez ?

  1. KO :

    Podrzucę Ci kilka fotek… w negliżu czy bez ?

    Wystarczy kontur. Chcemy je wystraszyć a nie zabić. Nie teraz, w okresie lęgowym, kiedy są pod ochroną. 😉

  2. A propos:

    • Adaś
    • Maj 25th, 2013

    Po prostu nie rozpoznała Cię bez brody, niczym ów anegdotyczny pies pijaka, który pogryzł swego właściciela, gdy ten wrócił do domu trzeźwy. 😉

    P.S.: Chyba że… „Śiwa nadchodzi, aby uwolnić i przynosi Ogień Wybawienia” 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: