Nie ma to jak poćwiczyć w parach

i to o tak fajnej porze roku.. 🙂

Ostatnio mam to szczęście, że częściej jakoś udaje mi się spotykać z braćmi z treningów i z przyjaciółmi czy znajomymi z innych sztuk walki. Jibengong czy formy zawsze sobie samemu można zrobić, więc jak jest okazja, warto poćwiczyc z partenerem.  Ostatnie kilka dni głównie z Aśką, Adasiem, Baumanem i Jarkiem – karateką ćwiczyłem..

bauman_szpagat

Bauman_Jarek

YJJ_Adas

dzwignia

..a dziś poprosiłem o wspólny trening znajomego Baguarza (wstyd przyznac, ale nie wiem jak ma na imię! – zasłużyłem na chita-tski w bebech), którego KO znają z testów u Andrzeja Kalisza, a z którym widujemy się przelotnie na Skrze od ładnych już paru lat. Miałem akurat packi, to sobie w nie potłukliśmy chwilę [ma mocne uderzenie tak swoją drogą.. :)]

bagua_2-horz

fragment formy

a po packach porobiliśmy tuishou w miejscu i w poruszaniu, co było naprawdę fajne. Dawno tego nie robiłem, a jest to przyjemna metoda sprawdzenia paru rzeczy i ogólnie dobry trening ruchowy. Z tego fotek niestety nie mam. Porobiłem tylko kilka z formy bagua. Jak rozumiem z przekazu Zhang Fengjuna.

bagua_3

bagua_4

Można powiedziec, że przyjazna wymiana doświadczeń, takie qiecuo wuyi to było. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Maj 30th, 2013

    A ma ładny prosty ma…

    pozdrawiam

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: