Wszelki duch..

Poszlim z Cardio na Skrę poćwiczyć i pogadać w sobotę wieczór, a tu..

Jarozwierz

JAROZWIERZ..

Fajnie było się znów spotkać. Rozmowy były gaoji i pełne mimi środowiska wulin, więc poprzestanę na fotkach.. 😉

JaroCardio

dwie stare modlichy :p

Zresztą i tak niewykluczonym jest, że prawdziwy Jarozwierz popijał wtedy piwo w Katowicach, a z nami rozmawiał tylko jego fantom (pozdrawiam tych, co czytali „Mistyków i cudotwórców Tybetu”).. 🙂

Ngondeg

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: