Marek już pił wódkę z Hongiem!

czyli z Mistrzem, excusez moi, a ledwie co do Pekinu przyleciał. 🙂 Wieczorem, czyli wg ich czasu już za parę godzin, trening. Może tym razem jakąś małą fotorelację podeśle..

LICZĘ NA TO, Marek. 😉

Tym razem wyjazd nie jest w 100% treningowy, ale jestem pewien, że i tak dużo nam nasz shifu z powrotem przywiezie.

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Czerwiec 28th, 2013

    Ql… mam nadzieje tylko że to co przywiezie mnie nie zabije… chociaż w zasadzie co za różnica teraz czy za pare lat.

    • Może to będą odżywcze yangshenggongi.. pożyj jeszcze KO, chcemy z Rodorem popłynąć na wyspę Czedżu, to się zabierzesz. Są tam eksperymentalnie posadzone palmy i miejsce odpoczynku słynnych Koreanek. :p

        • KO
        • Czerwiec 28th, 2013

        Tak szczerze to ja nie wiem co mnie bardziej zabija, kopanie się z Adasiem (cholera paznokieć mi już ponad rok odrasta) czy Yi Jin Jing – to drugie dodatkowo jeszcze mnie wykańcza psychicznie.

      • Myślałem o czikungu gapienia się na fale oceanu czy coś..

    • KO
    • Czerwiec 28th, 2013

    jiuzhizi :
    Myślałem o czikungu gapienia się na fale oceanu czy coś..

    a możemy się gapić na falujące biusta ?

    • Możemy, ale Kundalini nie zejdzie nam do dantianu.. (a może zejdzie)..

        • KO
        • Czerwiec 28th, 2013

        zejdzie zejdzie…. ja Was nauczę :))))

      • Jak Ty te belki u YJM dostałeś?? 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: