parę słupków

Nic specjalnego. Wrzucam tylko kilka fotek w słupkach z wczorajszego treningu, bo śmiesznie wyszły chyba. 🙂

Pierwsze, to rzut czy wytrącenie z równowagi przeciwnika ( nie zawsze wychodzi czysto), który obejmuje jedną ręką za kark:

rzut

nie podkładał się 🙂

Zasada tej techniki (tzn ze ściągnięciem przeciwnika i podłożeniem mu ręki pod kolano wraz z nadaniem rotacji) jest nam znana od dawna. Chyba nawet wstawiałem tu fotki z mistrzem uczącym nas tego na Łukaszu oraz na którymś klipie z Krakowa, ale pomysł na przećwiczenie tego jako obrony przed chwytem za kark właśnie, z przełożeniem ręki nad ręką przeciwnika, przyszedł mi do głowy po obejrzeniu klipu z Luo Dexiu – mistrzem bagua z Tajwanu. Bardzo podobnie to wygląda do chuojiao. Uderzające jest to podobieństwo między stylami północnego kung-fu.. Tak jak i uniwersalność tych ruchów. Z każdego da się wygenerować całkiem sporo zastosowań. Jak mówił mistrz: „pokażę ci jedno, a ty mi pokaż 10”. O ileż to bardziej rozwijające i ostatecznie bardziej praktyczne niż bezmyślne ćwiczenie w sztywnych ramach „jak on tak, to ja: 1 tak 2 tak 3 i tak”. 🙂

Później trochę z Adasiem pokopaliśmy. Tzn kopał głównie Adaś. Na fotce niżej ćwiczonko, podczas którego chodziliśmy sobie, a w dowolnym momencie Adaś markował kopnięcie w piszczel i przechodził do kopnięcia zewnętrzną częścią podeszwy tej samej nogi na głowę. Po tym jak/jeśli przeciwnik (ja) robi unik w przeciwną stronę tułowiem, to kopie czymś na wzór tajskiej mawachy z góry po skosie w dół, przez łeb, czy szyję. 🙂

motylek-vert

fajnie się to ćwiczyło

Znów wykorzystaliśmy to, że Bauman rezyduje na Ochocie i zrobiliśmy trochę lekkich sparingów. Tym razem również na gołe ręce:

rece-vert

trochę jak zabawa w łapki 😉

Takie pykanie bez rękawic jest zupełnie inne niż pykanie w rękawicach. Człowiek inaczej widzi, inne rzeczy można zrobić. W zasadzie więcej umiejętności typowo kungfiarskich można w takim sparingu wykształcić. Dobrze jednak ćwiczyć i tak i tak.

I w rękawicach zresztą też się bawiliśmy dostarczając zapewne niezłej radochy ludziom. 🙂 Byliśmy bowiem dość eksponowani na płycie stadionu do rugby, ale lepsze podłoże tam niż na starych kortach. Pod koniec podszedł do nas Hans i zgodził się posparować z Baumanem. Mimo, że ciut starszy, szło mu naprawdę nieźle i widać było, że silny jest. Było już ciemnawo i fotka wyszła tak słabo, że trzeba było ją przerobić na styl olimpiady ’36, czy jeszcze wcześniejszy. 😉

stare

wręcz ocieka duchem rywalizacji :p

Ngondeg

Reklamy
    • Jarrrrro Sztigar
    • Lipiec 11th, 2013

    doobbriiiiiii – wszystko tutaj jest dobriiiiiii !!!!! i tak byc powinno zawsze!!!!!! – jarek from kattowitz

    • Jarrrrro Sztigar
    • Lipiec 11th, 2013

    Mię się to bardzo podobie – jestem zachwycony 🙂 zawszeć jak patrze na takie fotki to się chce ćwiczyc 🙂 a link przeswietny – rzeczywiscie to jak od nasz wyjete jest aż się zaśliniłme jak jakiś bajtel:) zgram sobie na dysk i przesledze z wieczora ruch po ruchu 🙂 szparingiiiiii , treningiii technik…mmmmm dobriiiiiiiiiiiii !!!!! zawsze dobriiiii !!!! echh nawet mi staremu sie goracosc we krwii zaraz robi jak zerkne ..

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: