Słowa mądrości

Gejue, quange, i tym podobne „pieśni” i rymowanki.. Wspominałem o nich kilka razy. Ta jest naprawdę dobra i moja ulubiona:

bianhua

Tekst z obrazka idzie jakoś tak:

wei mu neng sheng zi,
tylko matka może dzieci rodzić,
quan jia miao li shen,
prawidła sztuki walki są głębokie,
ge zhong zhen bian hua,
w nich prawdziwa tkwi przemiana,
zhi dai hui xin ren.
czeka tylko na rozumnego człowieka

Ja rozumiem to tak, że trzeba mieć dobrą bazę, z której wyrastać będą inne, bardziej fancy umiejętności. Przemiana, o której mowa, to zdolność ożywienia szablonu; umiejętność użycia przyswojonej wiedzy w sposób najbardziej odpowiadający potrzebie chwili. Uwolnienie się z okowów formy. Ale takie coś można osiągnąć po dogłębnym zrozumieniu uprawianej sztuki. Bez tego będzie to tylko mnożenie „kombinacji” jak on tak, to ja tak i tak.. Stąd nacisk na słowo zhen – prawdziwa. Poza tym to wszystko leży na wierzchu, tylko ręką sięgnąć, ALE trzeba najpierw zobaczyć. Do tego potrzeba rozumnego człowieka, który przejrzy.

Jak ja.. 😉

Oczywiście mogę się mylić z tą interpretacją. Za tydzień dla równowagi dam gejue o tym, że do walki trzeba mieć wielką mordę, piąchy jak bochny i jaja ze spiżu. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Październik 24th, 2013

    „Za tydzień dla równowagi dam gejue o tym, że do walki trzeba mieć wielką mordę, piąchy jak bochny i jaja ze spiżu.”

    … już się nie mogę doczekać.

    pozdr KO

    • Kurcze.. teraz nie wypada mi się byle „dam, lig, gongfu” Południowców wykpić.. Postaram się coś bardziej oryginalnego znaleźć. 😉

    • Robert
    • Październik 24th, 2013

    „tylko matka może dzieci rodzić” – Ge Ande uważaj na palikotowe, genderowe towarzystwo, im ten tekst się nie spodoba ;), a ustawa o „mowie nienawiści” już w przygotowaniu :D. Wolałbym nie przynosić Tobie kanapek do pierdla 😉

    • Preferuję cebulę. Pożywna i się nie psuje. 😉

        • Aśka
        • Październik 24th, 2013

        …ale atmosferę w celi może psuć…;)

        • Robert
        • Październik 25th, 2013

        Wiesz, ze na mnie możesz liczyć, będą kanapki z plastrów cebuli (będę wybierał takie giganty 🙂 ), a miedzy nimi ….. cebula z czosnkiem i imbirem :P, bardzo zdrowe, a ponieważ uwaga Asi jest słuszna, to postarasz się o izolatkę zwaną karcerem 🙂

      • Niby jedyne, co może zabić zapach cebuli, to zapach czosnku, więc dobrze kombinujesz, ale może -jak po mnie przyjdą- uda mi się do ambasady Chin nawiać. Ostatecznie byłbym ofiarą nagonki na tradycję chińską. A jak nie.. to zgadzam się na transfer do ambasady Korei (Płd. rzecz jasna). 😉

    • Adaś
    • Październik 24th, 2013

    Ewentualnie: mordę ze spiżu, wielkie pięści i jaja jak bochny… 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: