Follow-up do ostatniego wpisu

Czyli tybetańskie „sporty psychiczne” to małe Miki w porównaniu z mocą KO.

To jest KO odbierający trofea na Festiwalu Wushu i Kultury Chińskiej

Nie dość, że facet potrafi być w 2 różnych miejscach naraz, to jeszcze przybiera dowolne kształty. 😉

Historia zaś wyglądała tak, że KO, który zniecierpliwiony długim oczekiwaniem wrócił do domu, gdzie trwała nasza impreza, poprosił przez telefon Arka, żeby w jego imieniu odebrał nagrodę. Arek ledwie co odebrał to zlecenie, a usłyszał przez głośniki, że Krzysztof Operacz proszony jest na podium.. Poszedł i starał się wytłumaczyć, że on tylko w zastępstwie, ale Zhang Fengjun nie chciał o tym słyszeć. Nie wiem, chyba złapał Arka za fraki, przyciągnął do twarzy i wyszeptał: „przez kilka minut będziesz Sifu Operaczem – tylko tyle.. kilka minut..” czy coś w tym duchu.. ;p

To jest prawdziwa opowieść jianghu! Jak za 3 tysiące lat będą chcieli ustalić kto faktycznie wygrał w 2013 konkurencję broni innej mężczyzn powyżej 36 lat, mogą mieć poważny problem. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • Adaś
    • Grudzień 2nd, 2013

    Niesamowite! I zdołał zapuścić brodę w trakcie podróży powrotnej. :))

    P.S.: Za 3 tysiące lat uznają Arka za podróżnika w czasie, który postanowił liznąć sławy w 2013 r.. 😉

    • Gratulacje z okazji umieszczenia tysięcznego komentarza!! Wygrałeś 3 torebeczki wulonga.i uścisk dłoni oficera prowadzącego. 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: