Cui Linsheng – chuojiao z Li Xian

Paweł, nasz gnieźnieński brat podesłał.

To chuojiao jest mocno spokrewnione z naszym. W książce Liu Xuebo p.t. „Chuojiao huizong” Cui Linsheng jest wymieniony jako przedstawiciel piątej generacji stylu, tak jak i Hong Zhitian (co zgadza się patrząc z punktu hebejskiego chuojiao, którego jesteśmy odnogą – z naszej perspektywy Hong będzie czwartą, bo liczymy od Wei Changyi, którego przyjęliśmy za protoplastę lini; w razie czego zwalajcie na mnie :D), ale Cui się uczył Liu Jingshana, nie od Wu.

Cui

od prawej: Cui Linsheng, Liu Xuebo, Liu Zhenmin

Tu ciekawostka: jestem niemal pewien, że Hong mi dawno temu mówił, jak to jakiś wojujący uczeń Liu Jingshana szukał „kontaktu” z naszym mistrzem w latach siedemdziesiątych bodaj, jako najlepszym uczniem Wu Binloua. Z tego co pamiętam, do spotkania jednak nie doszło..

Ciekawi mnie, patrząc na klip poniżej, jak wyglądało chuojiao Wu, zwłaszcza zanim stał się samodzielnym nauczycielem w Pekinie. Być może było bliższe temu co pokazuje Cui, niż temu co widzimy u Hong Zhitiana, czy Marka dzisiaj. Kto wie..

Podoba mi się sposób, w jaki ten starszy już przecież człowiek się porusza. Swobodnie, bez wysiłku. Czy to włócznia, czy ręce i nogi.. Solidny trening i być może prosty tryb życia, który prowadzi też nie jest bez znaczenia, choć równie dobrze to drugie mogłoby mieć i odwrotny skutek, skoro wg jego słów przez jakiś czas żył w tak złych warunkach,  że zimą nie miał czym ogrzać domu i przez to mu aż skóra na stopach i dłoniach pękała..

Szkoda, że na klipie nie pokazano uderzeń palcami. Cui mówi, że tzw dłoń żelaznego piasku (tieshazhang) ćwiczy od kiedy miał 7-8 lat do osiemdziesiątki, czyli do momentu kręcenia filmu, jak mniemam. Wygląda na to, że ten filmik z YT, to część większego materiału. Może reszta z czasem wypłynie.

A katana, to prezent od japońskiego ucznia, nie jest to broń chuojiao. Jak zobaczyłem, miałem nadzieję, że posłuży jako substytut zhanjiana – tego naszego dwuręcznego mega pałasza, ale nie. 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Grudzień 12th, 2013

    Kull…

    Twoje zdrowie Paweł.

  1. Zwróćcie uwagę, że mówi (i pokazuje), że nasz sposób parowania włócznią na zewnątrz jest do dupy. 😀

  2. o stylu sie nie wypowiem bo nie znam, ale ten smok, ptak ho-ho, czy co to jest – przeraża

    pozdro!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: