wigilijny trening

Jeszcze jeden wpis z sali przed końcem roku. Nic nie szkodzi. Kto wie kiedy tam znów zawitam.. A może i zawitam niezadługo, bo mi się jakoś dziwnie dobrze tam przebywało dzisiaj i minął mi minorowy nastrój. 🙂 Dobrze mieć dobry humor, bo to jest sprzężenie zwrotne. Marek chyba wyczuł, że aura jest sprzyjająca i mnie nauczył paru nowych, pożytecznych rzeczy. Opłaca się nie być nabzduczonym. 😉

Część stricte treningowa wyglądała w skrócie tak:

lokcie

zlt-yubei

mk-yyt

aplikacja_lodka

jinji

nasz własny oryginalny low kick, który niczym innym, jak rozwinięciem zawinięcia do środka jest – bardzo mi się bufa Marka tu podoba

kawalątek cunshoufanzi w wyk. Adasia z fajnymi przejściami

Naprawdę fajna atmosfera była. Złożyliśmy sobie wszyscy życzenia i umówiliśmy wstępnie na pierwszego, na Polach. Marek i Marcin rozjechali się do domów, a my, czyli ja, Łukasz, Adaś i Aśka poszliśmy na piwo i -jak się okazało później- winiak klubowy.. 🙂

Część rozrywkowa wyglądała więc tak:

most

baszta

wc

KK

winiakklubowy

Nie było źle! 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Grudzień 21st, 2013

    qrna czy zawsze musi być fajnie jak ja się pochoruje 😦

    • KrzysT
    • Grudzień 22nd, 2013

    Najbardziej podoba mi się nienaganne połączenie stroju sportowego z marynarką u Adasia – w najlepszym stylu naszych przyjaciół zza wschodniej granicy.

    • Teraz rozumiem dlaczego ochroniarz się nam uważnie przyglądał.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: