No proszę..

Wygląda tak znajomo jakoś, a znalazło się w sekcji ” wushu basic kicks” na stronie Liang Shouyu:

horse-kickOni to tam horse kickiem nazywają, albo juezitui, czyli wierzgnięciem. Po naszemu to raczej chuoding jest, czyli przybicie, bo i końcową pozycją tej pani jest chuodingbu. Juezi, to u nas kopnięcia w tył piętą/podeszwą lub z czuba, idące po linii prostej, najczęściej z podpórką rękoma o ziemię, lecz czasem bez, np w kombinacji z kopnięciem okrężnym do wewnątrz – lihetui. Z nazwami w kung-fu trzeba ostrożnie, tak w ogóle, bo nieraz w różnych szkołach oznaczają różne (czasem bardzo od siebie odległe) techniki, a czasem nawet w obrębie jednej szkoły te same -w gruncie rzeczy- techniki w zależności od kontekstu albo od widzi-mi-się mistrza mogą się inaczej nazywać. 🙂 Tu (u Lianga) ewidentnie chodzi o to, że w ostatniej fazie kopnięcia (ale i w tej pośredniej, bo ta może być kopnięciem w krocze kogoś, kto z boku stoi)  kopiący jest tyłem do przeciwnika ustawiony, stąd to „kopnięcie konia”. Też może być..

Z opisu wygląda to tak, że idą do przodu cały czas kopiąc na jedną stronę z przeskoku lub doskoku [hop] i później zmieniają na drugą – ciężko wyczuć jak to naprawdę wygląda bez klipu lub dokładniejszych zdjęć.

A może to Marek ostatnio surfował po necie i stąd te kopnięcia u nas na treningu? 😉 Tak naprawdę, to -pomijając ten bardziej bojowy jibengong– mamy to na rozpoczęciu każdej z 9 form chuojiao, tyle że poprzedzone cuntuiem – niskim kopnięciem w piszczel. W formie, cuntui zahacza piętą o ziemię dla ochrony stawu kolanowego ćwiczącego, a cała sekwencja jest dokładnie zgrana z akcją rąk [kwintesencja naszego stylu]. 3 uderzenia i 3 kopnięcia w jednym. Head and shoulders wysiada 😉 A chwilę potem, w formie, jest „biały wąż plujący jadem” i ta sama akcja nogami na drugą stronę. Ręce już inne są do tego. 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Grudzień 27th, 2013

    Aż zajrzałem na jego stronę i tak Liang Shou Yu to ten co pewien czas temu współpracował z YJM. Mam nawet ze trzy książki w jego autorstwa. Trochę szkoda że ta współpraca zamarła bo na pewno zapasy byłby na dużo wyższym poziomie.

    Ciekawe czy te fotki pochodzą z formy które swojego czasu opracował. To były trzy formy jedna ukierunkowana na zapasy, Druga na uderzenia a trzecia na naukę kopnięć. W założeniu miały być to takie formy międzystylowe ukierunkowane na naukę konkretnych umiejętności. Nawet mam gdzieś na płytach książkę i film to tej formy zapaśniczej a tych dwóch pozostałych nigdy nie widziałem.

    • Liczyłem na Twój komentarz, bo tak, jest ten sam Liang Shouyu, który się z YJM kumpluje. Zastanawiałem się nawet, czy Cię może gdzieś w górach nie zmusili do ćwiczenia tej bezbożnej wersji i teraz to z siebie wyrzucisz. 😉

      Nie wiem z czego pochodzą te fotki, ale na ich kanale YT nic po kluczach juezi ani horse kick nie wyrzuciło.

    • Kurcze, teraz nie mogę znaleźć, ale mam wrażenie, że parę lat temu pojawił się klip o seminarium baji Lianga we Francji na YT, i on na demo robił baji właśnie, a jego żona bodaj zrobiła jakieś chuojiao i się okazało, że to było Ma shi chuojiao, z Gansu czy coś.. Czy mi się wszystko pomerdało?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: