Ooo żesz..

Co jest z tymi low kickami, że kości łamią się jak zapałki? W samej Polsce kilka takich wypadków było.. Z jednej strony dobra, skuteczna technika, z drugiej cholernie ryzykowna, jak się okazuje. Pamiętam, jak -lata temu- Yu Tiancheng gościł u mnie z Cardiem w domu i mu pokazałem podobny klip z innej walki. Uśmiechnął się wtedy i powiedział, pokazał w zasadzie, że to nie tak i że w nogę to się wewnętrzną krawędzią stopy kopie..

 Oczywiście w kung-fu też można piszczelem kopnąć. Teoretycznie kopie się twardym w miękkie, ale to założenia. Wiem, bo jak kopałem w Adasia, to też celowałem w miękkie, a lądowało na twardym. Może powinienem dziękować Bogu, że mi tylko noga puchła na 2 miesiące. 😉 W chuojiao często się zadziera stopę ku górze (w stronę kolana znaczy się), co napina mięśnie na goleni dając minimum ochrony, ale też są to wtedy inne kopnięcia, o innym charakterze i mniejszym zasięgu. Myślę, że w naszym przypadku najrozsądniej jest kopać czubem obutej (i to porządnym obuwiem) stopy w nogi przeciwnika. To na złych ludzi, naturalnie. W sparingu spokojnie. I tak nie ma gwarancji, ale szanse happy endu większe. Szkoda zdrowia. Niby Wei Zankuei miał przydomek „Żelazna Noga” i mu wozem po piszczelach jeździli w te i we wte, ale mógł mieć wrodzone predyspozycje poza zacięciem do tego typu treningu. 🙂

Ngondeg

P.S.

ciekawe czy u Tajów (tych tajskich, nie tych z Holandii) też się zdarzają takie złamania w ringu..

Reklamy
    • KO
    • Grudzień 29th, 2013

    A Tong Po?! Jemu nigdy noga by się nie złamała.

    Ludzie chyba jednak mają do tego jakieś predyspozycjo. Zobacz wymienionego przez Ciebie Adasia ja też się na niego już nadziałem ze dwa – trzy razy, Jeśli jego bolało tak samo jak mnie to gość zasługuje na miano twardziela a on za każdym razem wyglądał jakby nie wiedział o co chodzi…

      • rodor
      • Grudzień 29th, 2013

      Tong Po to klasa sama w sobie :).

  1. Tak, Adasia mogli zmontować gdzieś w układzie Beta Reticuli.. Na wszelki wypadek ustalmy jeszcze w której nogawce trzyma siusiaka. Proste wytłumaczenia są bardziej prawdopodobne.. 😉

      • Adaś
      • Grudzień 30th, 2013

      W powyższej sugestii kryje się odpowiedź na pytanie, dlaczego poczuliście nieziemski ból, którzy rzucił Wasze ciała na ziemię w konwulsjach: wasze piszczele uznały swą niższość wobec ukrytego w mej nogawce śmiercionośnego organu będącego dziełem nieznanej Wam technologii. ;)))

      A poważnie: też pamiętam, z grubsza, tamte sytuacje. We wszystkich, niestety, te zderzenia były dziełem przypadku i też odczułem je jako bolesne, aczykolwiek chyba w mniejszym stopniu niż Wy. Aby nie szukać tak daleko: pod koniec lata, w trakcie łagodnego sparringu z Markiem na Polu Mokotowskim, zderzyliśmy się przypadkiem dosyć twardo podczas obustronnego zbliżania – kolano Marka kontra moja zewnętrzna kostka stopy. Cóż, obaj straciliśmy momentalnie ochotę na kontynuację ćwiczenia. Niestety, przypadki chodzą po ludziach. 😦

      • Kapelusz indiański (żeby słońce nie oślepiło) i laska (do tłuczenia po kostkach i paluchach). To wszystko. Reszta jest zbędna. 😉

    • rodor
    • Grudzień 29th, 2013

    Tajowie, jak to wiemy od czasu kiedy JC Van Damme zaczął trenować MT 😉 napierdzielają w drzewa bananowców :). Low kick jest bardzo pożyteczną i skuteczną bronią, trzeba tylko wytrenować to jak i kiedy go kopać – jak ze wszystkim. Łamania nóg na zawodach, oprócz wyjatkowego pecha (piszczel vs kolano) bywa również wynikiem faszerowania się chemią, co może prowadzić do zaburzeń w gospodarce fosforowo-wapniowej organizmu.

    • Nie znam się na mma, ale myślę, że Silva wiedział z grubsza „jak i kiedy” , ale w takim galimatiasie jakim jest walka często może nie wyjść. Zauważ, że kurcze, jak już się łamią to z reguły kopiącemu nie kopanemu. A skoro może skończyć się to nie tylko zamroczeniem, siniakiem, czy przegrana walką, a zakończoną karierą i trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, to się nie zgodzę, że „jak ze wszystkim” 😉

    • Maciej
    • Grudzień 29th, 2013

    Widziałem już parę takich filmów i zawsze mam ciary na plecach, wygląda to mało ciekawie….Ja tam wierzę mistrzowi Yu i wydaje mi się że sposób o którym mówił jest bardziej bezpieczny ( dla kopiącego 🙂 )…przy okazji dzięki za historię o mistrzu Yu ( jak będziesz miał jeszcze jakieś wspomnienie to chętnie przeczytam )…swoją drogą ciekawe czy kopanie w butach zabezpiecza jakoś przed takimi sytuacjami (w sumie w życiu codziennym to boso mało kto biega…może poza Cejrowskim 🙂 )…

    • Buty nie zapobiegną złamaniu kości (Twojej) ale pomogą złamać kość jego. 😉 Dostajesz lepszą broń. Grot na czubek kijka. 🙂

    • A propos tej historii z mistrzem, to zaprosiliśmy wtedy jeszcze Sławka i Cardia. Moja żona narobiła wtedy pierożków, a Sławkowi coś w ostatniej chwili wypadło i nie przyszedł. Wiem od Cardia, że Yu Tiancheng się zezłościł i biedny Cardio musiał Sławka tłumaczyć.Facet trzymał fason mistrza kungfu i miał swoje zasady. Uważał, że tak nie wypada się zachowywać. Było mu autentycznie głupio. Oczywiście no big deal, ale to pokazuje jakim Yu był na codzień człowiekiem. 🙂 To kopnięcie pokazywał na Cardio w kuchni, gdzie trzymam komputer. Miło wspominam tamten dzień, bo Yu Tiancheng mówił, że czuje się jakby do domu przyszedł, a nie w gości. Nie mogę sobie darować, że gdzieś posiałem fotkę, jaką sobie razem z żoną z mistrzem pstryknęliśmy.. Kurcze.. Zażartowałem wtedy, że kiedyś będę tym zdjęciem ludziom kit wciskał, że 6 generacją 7* modliszki jesteśmy, a on uśmiechnął się i poprawił, że siódmą.. 🙂

    • KrzysT
    • Grudzień 29th, 2013

    Przypomnieliście mi. Ja się też kiedyś obiłem o Adasia. On po prostu ma jakieś kości takie twarde i kanciate :>

    A takie złamanie widziałem raz na żywo, na mistrzostwach organizowanych przez PZWS na Obozowej (bodaj). Jak sędzia zdjął ochraniacz i nóżka się panu zgięła w drugą stronę (poleciał i piszczel i strzałka) to cała sala ino wciągnęła ze zgrozą powietrze.

    …i tylko moja żona rzuciła beztrosko „o, jak brzydko… musiał mieć jakieś odwapnienie…” 😉

    • Twoja żona jest od oczu, prawda? Komentowała jakoś sceny z „Horyzontu zdarzeń”? 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: