Okazuje się, że (z osobistości) nie tylko KO w Spale wypoczywał.. ;)

Szperając w sieci w poszukiwaniu starych fotek Pola Mokotowskiego trafiłem na stronę Narodowego Archiwum Cyfrowego. Znalazłem coś o Polu, ale zacząłem przeszukiwać archiwum pod kątem śladów pobytu w naszym kraju Chińczyków w okresie międzywojennym. Całkiem niedawno rozmawiałem z Przemkiem na temat lokalizacji Konsulatu Chińskiego w przedwojennej Warszawie (bodaj na Słonecznej się mieścił) stąd to zainteresowanie.

Tych starych fotek jest całkiem dużo. Oto kilka z nich:

PIC_1-A-1672-10

Spała, czerwiec 1936

Z innych zdjęć można się domyślać, że ta pani w qipao towarzyszyła posłowi chińskiemu, ale nie wiem czy była jego żoną, tłumaczką czy jeszcze kimś innym. Chyba patrzy na Pilicę..

PIC_1-M-695-16

1930-07-06 – 1930-08-10

Zdjęcie u góry przedstawia wnętrze pawilonu chińskiego na tej wystawie. Przy stoliku siedzą malarze chińscy. Pani Sun Shita i Wong Mang (pisownia oryginalna). Fajne. 🙂

PIC_1-K-12422

fotografia z kwietnia 1935

Przy tym, z kolei, opis mówi: grupa chińskich artystów podczas powitania na dworcu. Widoczny m.in. Mei Lang Tang (z laską) Niestety nie wiem kim był Mei Lang Tang.. Może „artystą wojennym”? 😉

[AKTUALIZACJA 22-01-2014]

Dzięki żonie, która spojrzała, już wiem! Spojrzała i rzekła: „przecież to Mei Langfang, nie żaden Mei Langtang, znany aktor opery pekińskiej. I był w Polsce? Nieźle..” – czyli nie byle kto.. 🙂

Swoją drogą, gdyby wtedy jakim dziwnym zrządzeniem losu przyjechał do Polski Wu Binlou (miał wtedy 36 lat), to niewykluczone, że Marek reprezentowałby teraz warszawskie chuojiaofanzi, a pekińskiego mogłoby nawet w ogóle nie być. :p Ktoś mógłby pomyśleć, że Chińczyk + okupacja niemiecka =  pewna śmierć, ale okazuje się, że niekoniecznie. Kiedyś rozmawiałem z Polakiem, którego dziadek był Chińczykiem (z Zhejiangu bodaj), który trafił przez Paryż do Polski w latach 30′. Osiadł, ożenił się z Polką, nastała wojna. Niemcy ponoć na widok paszportu chińskiego zostawiali go w spokoju. Raz, że nie mieli rozkazu łapać Chińczyków, tylko Polaków i Żydów, dwa że Czang Kaj-Szek był, zdaje się, trochę zapatrzony w Niemcy (mimo że to sojusznik Japonii) i stosunki mieli jako takie przez jakiś czas. Przecież nawet Polacy mający papiery Mandżukuo poruszali się na nie względnie bezpiecznie – odsyłam do Tiergarten Wojtkiewicza – więc całkiem możliwe by to było.. 🙂

Z ciekawych rzeczy wyrzuciło jeszcze obraz Stanisława Pociechy p.t. „Chiński koń z dynastii Tang”

PIC_1-K-4690

fotografia z 1938 r.

Spodobało mi się, bo lubię sztukę Tangów (choć pośrednio przyczynili się do śmierci 3000 dworek Paekdze, co kiedyś  opiszę). 😉

W tej całej archiwalnej beczce miodu jest jednak i łyżka dziegciu, jak nie całe wiadro.. Oprócz fotografii są tam również dostępne pliki dźwiękowe, czyli nagrania archiwalne. Dostępność ich polega jednak na tym, że sobie możesz, człowieku, pójść do biura obsługi klienta (w godzinach 9-15 w jeden z 3 dni w tygodniu) i sobie odsłuchać, a jak chcesz kopię, to – UWAGA- masz zapłacić 10 złotych  ZA MINUTĘ nagrania. SERIO?!  Cóż za poczucie misji! Zdenerwowało mnie to strasznie. Jak tak można? Tym bardziej zły jestem, że mają tam audycję BBC , podczas której Witold Urbanowicz ma osobiście opowiadać o tym jak zrzucał w Chinach amunicję okrążonej chińskiej dywizji.

A Chinese soldier guards a line of American P-40 fighter planes

P-40 w Chinach

Piękna rzecz do posłuchania musi być. Niestety, aby zachować się w porządku wobec (albo raczej pozostać w zgodzie z regulaminem) NAC, to gdybym chciał to nagranie zamieścić na blogu, Stowarzyszenie musiałoby zapłacić 100 zł za minutę nagrania, o ile dobrze zrozumiałem..

Szlag by trafił! Byłoby śmiesznie, jakby z archiwów BBC udostępniali za darmo. Poszukam.. Tymczasem, jak ktoś lubi takie historie, to tu można usłyszeć głos Urbanowicza, jak opowiada o Bitwie o Anglię.  ZA DARMO.

Ngondeg

Reklamy
    • rodor
    • Styczeń 20th, 2014

    Ja to lubić. Niestety Spała skojarzyła mi sie od razu z tekstem
    „Piłem w Spale, spałem w Pile
    i to jak na razie tyle
    heeej, ooooo hej!”
    Wiem, wiem GeAnde – mój upadek w dziedzinie gustów jest już ostro widoczny 🙂

    • Właśnie olśniło mnie, że na tamtych zdjęciach z Shanhaiguan jesteś podobnie (tak dostojnie) odziany, jak owi panowie Chińczycy z dworca w Warszawie. Gdybym miał więcej czasu i umiejętności graficznych, wcisnąłbym Cię między nich (między jegomościa z laską a.. laskę) jako podróżnika w czasie.. 😀

    • Zyczek.. w Spale.. przecież…nie nad Spałą.. Nostalgiczna fotka z panią zapatrzoną na rzekę mnie tak nastroiła chyba. 😉

        • rodor
        • Styczeń 20th, 2014

        Que? 🙂

  1. rodor :

    Que? :)

    Trochę do Ciebie, trochę do siebie pisałem. Patrz título tego gaoji wpisu. 🙂

    • KO
    • Styczeń 20th, 2014

    Niestety mogę kliknąć tylko raz że to wspaniały wpis.

    • Jak zwykle, zrobiło mi się bardzo miło. 🙂 Obiecaj mi, że jak się przeprowadzisz na swe przyszłe włości w lasach spalskich, będziesz latem zapraszał ładnie uczesane chińskie arystokratki w qipao na garden party. 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: