Chuojiao w użyciu

Przecież o to w tym wszystkim ostatecznie chodzi, nie? Nawet jeśli nie, to na tym się opiera. 🙂
Dlatego napiszę krótko o naszym…ee.. stryju stryjecznym w chuojiao (specjalnie sprawdziłem terminologię pokrewieństwa i powinowactwa) – Andrew Gordonie z Kanady. Ten od Wang Helinga.

gordon_he

A. Gordon pierwszy z lewej

No więc ze stryjkiem Andrzejem (będzie prościej) znamy się od ładnych paru lat dzięki dobrodziejstwu internetu, a pisujemy do siebie raz na ruski rok. Kiedyś trochę częściej, ale się zaciągnął do policji, zrezygnował z nauczania kung-fu i trochę czasu upłynęło zanim zaczął się odzywać.

Teraz skrobnął coś na nowy rok i się dowiedziałem, że za biurkiem bynajmniej nie siedzi, a łazi patrolować ulice, w tym dzielnicę uniwersytecką, tzn tam gdzie studenci zalewają pałę, i go tam te podpite studenty notorycznie zaczepiają, lub po prostu chcą bić, bo drobnej postury jest, a oni się po alkoholu pewniej czują.. W pierwszej chwili się zdziwiłem, że wenreni przyszli tacy agresywni są, ale przypomniałem sobie, że o żakach i bursiarzach gdzieś czytałem (Gogol?), że to mętna masa była raczej, toteż wnoszę, że niewiele się zmieniło.. 😉

Tak czy siak bić się nasz stryjek musiał razy już siedem i -wg jego własnych słów- najbardziej mu się proste niskie kopnięcia w golenie (cuntui) i mawachy przydają. To jest poza rzutami i qinnami. Jeśli chodzi o ręce, to bije z otwartej ze względu na grożące konsekwencje prawne. Kanadyjska policja ma, zdaje się, w Polsce nie najwyższe notowania, więc spieszę z wyjaśnieniem, że nie było tak, że ich najpierw krępowali, razili prądem, zaciągali do suki, po czym trenowali im na głowach te cuntuie na komisariacie, tylko wszystko w wolnej walce się działo. 🙂

Cieszy mnie to. Niech facet zbiera doświadczenia.

Andrew prosił by pozdrowić Marka i całą naszą grupkę, co czynię teraz tą drogą.

Ngondeg

P.S.

Mam też z tej korespondencji trochę historyjek z Hongiem i Wu Binlouem związanych. W odpowiedniej chwili z pewnością wykorzystam. 🙂

Reklamy
    • rodor
    • Styczeń 29th, 2014

    „stryju stryjecznym w chuojiao” – a piszesz to w swiecie, gdzie jakies 80 % populacji nie wie kto to stryjek, bo przecież są tylko wujkowie i ciocie ;P

    • Nie mogę winić populacji. No i jest internet. 🙂

      • KO
      • Styczeń 29th, 2014

      były też cioty, ciotowie, pociotki, wuje, wujenki, itd. Jeszcze po wojnie można było po tym baardzo dokładnie określić stopień pokrewieństwa. Teraz został nam się wujek i ciocia no i jeszcze szwagier

      • Ale jak krzykniesz na ulicy „ty cioto!!” to będziesz zrozumiany.. 😉

        • Adaś
        • Luty 4th, 2014

        no i Brat Pitt…

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: