trochę Skry i chuojiao dla zbalansowania yinyang bloga

Marek się opala na Mauritiusie (jak na Jego Ekscelencję Pana Konsula przystało) i są ferie, co w Polsce -nie wiedzieć czemu- skutkuje niedostępnością sali, toteż małą grupką spotkaliśmy się na Skrze wczoraj. I dobrze, bo już wiosnę czuć w powietrzu, a sala jest zła i niedobra tak czy owak.

Ciemno po 19 jeszcze, więc najpierw ich usłyszałem (jako spóźniony)..

1393009706453dopiero po uruchomieniu „night vision” dostrzegłem sylwetki okopujące pień biednego klonu..

pien

jest ich 3 jakby co: Aśka, Adaś i Marcin 😉

Dołączyłem po obowiązkowej partii yunzhang i potłukliśmy w parach na packi. Coś co się na Skrze powinno robić.  Nagrałem nawet Marcina, który kręcił te obrotówki jak opętany. Już myślałem, że go Marek nauczył gaoji wersji z podpórką, ale on tak sam z siebie, spontanicznie.

Trzeba mu będzie rękę przywiązać. 😉

Skra dobri.

Ngondeg

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: