Kuchnia pięciu łele.. Nie! TRZECH

Oto 3 elementy:

I MA BYĆ SMACZNIE
II MA BYĆ MIŁO
III MA BYĆ NIEDROGO

Medytowałem chwilę nad tym, czy w ogóle warto o tym tu pisać i doszedłem do wniosku, że warto. Bo warto wspierać, co dobre, a ganić co złe. Poza tym, jak się wspiera, co dobre, je się, co dobre i dobrze się z tym czuje, wtedy rośnie kung-fu. 🙂 Trzy miejsca w Warszawie więc opiszę. Kolejność nie ma większego znaczenia.

1. Bułgarski barek Bercik na targowisku przy Bakalarskiej

Prosty barek z dobrą bułą, czyli z burkiem, rogalem ze słodkim nadzieniem, pizzą. Jest tam również kebab, ale nie taki jak zwykle u nas, ze sztycy (czyli shoarma na dobrą sprawę) a taki jak Pan Bóg przykazał, t.j. w formie podłużnych balasków. Zdjęciami padliny nie będę epatował. 😉

bercik

wnętrze jest GAOJI

Ponieważ mięsa nie jem, to podam ceny tego, co tam jem i lubię. Kawa bułgarska (allegedly bułgarska) 2zł. Burek z serem (taka porcja jak niżej) 4 zł. Dobrii.

burek

burek z serem

Właściciele / obsługa – spoko. Nie wiem, czy ostatnio nie doszło do jakiejś roszady, bo moją ulubioną miłą panią Bułgarkę zmienił na posterunku pan Bułgar. Też miły. 😉

Przez długi czas nie byłem pewien, czy to aby na pewno Bułgarzy i podejrzewałem, że to może bułgarscy Ormianie. Teraz jednak, jak zainstalowali tv z lecącymi w kółko bułgarskimi teledyskami, nie mam wątpliwości. A nawet jeśli nie są, to mi wszystko jedno. Próbka tego kanału:

Że blacha? Blacha, że aż strach – Rodor wstrzeli sobie dodatkowo dwa naboje bromu w szyję i będzie dobrze. 😉

2. Iracka knajpka na Wspólnej

W zasadzie mógłbym sparafrazować moich kubańskich przyjaciół z Kantonu, którzy oceniając jakość chińskich owoców powiedzieli tak: „In China fruit little sweet. In Cuba fruit more big, more sweet, MORE MORE!” 😉 Podobnie jest w przypadku bezimiennego barku  przy Wspólnej (vis a vis kapliczki przy kościele Św. Barbary).

iraqi

zestaw bez mięsa 🙂

Jezusie Panie (albo Święta Barbaro) naprawdę takiej fury dobrego żarcia (i to potraw, nie tylko ryżu czy kaszy) i za taką cenę, to w Polsce nie widziałem. To, co na zdjęciu u góry, kosztowało mnie (z zupką z soczewicy i herbatą) 13 zł. I pan Irakijczyk się jeszcze zatroskany patrzył na mnie, czy mi wystarczy. Ostatnio zaczęli dawać osobno surówki, bo się na talerzu przestało mieścić. Z bezmięsnych potraw można sobie zrobić mix. Bakłażan, falafel (chrupki z zewnątrz miękki w środku), ziemniaki, fasola, soczewica, ostre papryczki marynowane (ostre!), hummus, liście winogron nadziewane ryżem. Mogłem coś pominąć. A, i naprawdę przekul nastawienie do klienta. Kiedyś byłem tam i pan sobie smażył coś na patelni. Tak dla siebie – zdejmował gęstą papę łychą i nakładał sobie na bułę. Pytam co to jest. Bób, chcesz? Jasne, że chcę! Pan uśmiechnięty mi nakitował bobu do zestawu, a drugi mi powiedział, że jakbym kiedyś chciał, to jak będą mieli, to mi zrobią. I co, i co? Można? Można. A, i to centralna Warszawa, jakby ktoś nie wiedział. Wszystkie Sahary i kebab Kingi mogą za gośćmi ze Wspólnej trampki nosić. I to jak umyją ręce. 😉

3. Karmello – Chmielna

Oooooo tak! Wspominałem już kilka razy. Karmello, to wyzwanie rzucone niczym mokra ściera w pysk wszystkich kafejek dla bananowej młodzieży, zafajdanych laundż barów i petit srejeunerów..

Karmello

espresso, herbata i owoce w czekoladzie

Pijcie sobie te espresso za 7-10 zeta (tak są takie) w towarzystwie saksesful byznesmenów obciętych na wioskowego głupka (jakaś moda nowa) i ich obleśnie wypacykowanych bab.

Ja wybieram Karmello. Espresso, americana, americana z mlekiem po 3,50. Z pralinką (czekoladka z nadzieniem lub bez) 4,50. Słyszałem też na własne uszy, jak Włosi im gratulowali dobrej kawy. Są też bardziej wypasione, ale najdroższa, co tam jest, jest za 8zł. W sąsiedniej kawiarni głupie latte jest za 8 bodaj a nadto trzeba szybko pić bo zamykają o 20.. (Karmello 7-23) :] O wyższości pań z Karmello nad innymi już nie wspomnę. 😉 Jedyne, co w tym lokalu trzeba by zrobić, to w drodze operacji filipińskiej pozbawić strun głosowych paru żałosnych około-geszefciarzy, którzy się tam rozpanoszyli..

Rzekłem.

Ngondeg

Reklamy
    • KO
    • Marzec 13th, 2014

    Powinieneś jeszcze gwiazdki przyznawać… albo inne te koniko morskie skrzyżowane z nosorożcem…

    • KO
    • Marzec 13th, 2014

    Jak pracowałem na Barbary to często tam jadałem… ciekawe czy to ta sama ekipa czy coś się zmieniło.

    Pewnego razu znajoma Amerykanka (Niby Polka ale zameracostam się już) nie chciała tam wejść bo 11 września. Ale w końcu dała się namówić. Jak tam siedzieliśmy to zadzwonił jej mąż i kazał jej uważać. Ubaw miałem najwyższych lotów…

    • KrzysT
    • Marzec 14th, 2014

    Jesteś moim ulubionym blogerem kulinarnym. Dostałem ślinotoku. I zacząłem strasznie żałować, że z przyczyn pracowo-rodzinnych przestałem w tygodniu jadać na mieście. Ale do Karmello i tak się wybiorę, gdyż KAWA 😉

    • „Tak, tak.. mhm.. mhm.. fajne to kopnięcie, kudłaty, kiedyś mi pokażesz zastosowanie. Właśnie, nie wiesz może, gdzie tu można zjeść?” THX.. 😉

      BTW, ja Niemiec nie znam, ale Berlin lubię. Zawsze tam idę do Rissani obok Görlitzer Bahnhof na „marokański talerz” (za-ye-biss-te) za 6 jewro. Milchkaffe też lubię. 🙂

    • KrzysT
    • Marzec 15th, 2014

    Parskłem.
    A czemu Berlin? Pisałem z roboty i zidentyfikowało mnie jako Niemca?
    Póki co jestem w ojczyźnie.
    Ale tipsy berlińskie mogą się przydać i to całkiem niedługo…

    • Jakoś myślałem, że częściej jesteś tam, tzn w Niemczech. 🙂

  1. KrzysT :

    Ale tipsy berlińskie mogą się przydać i to całkiem niedługo…

    Rozrywkowo? Ja pod koniec września planuję.

    • KrzysT
    • Marzec 15th, 2014

    No niestety nie. Roboczo. Ale na razie jest to patykiem po wodzie pisane (na szczęście).

    Ale na razie jestem przydzielony do inwestycji tutaj, więc w Germanii nie bywam.

  1. Listopad 28th, 2014

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: