Nic co dobre nie trwa wiecznie

欢乐总是乍现就凋落 -huanle zongshi zha xian jiu diaoluo. Bardziej poetycko to ujęte w chińskim oryginale zostało, ale i tak słaba ta współczesna poezja w porównaniu z tangowską. 😉

Stało się. W Karmello podwyżka. Kawy za 3,50 są odtąd za 3,99. Na szczęście reszta bez zmian. Na naszych oczach pani Ula pomalowała witrynę nową ceną, a pani Kasia podmieniła menu. :/ Cała w uśmiechach, więc nie było tak źle. 😛

po prawej Adaś, nie pani Kasia

Niby nie tragedia. Dalej poniżej jewro, ale to zły zwiastun. Idzie nowa era. Wolałbym, żeby przyszła taka, co to inne knajpki będą schodzić z cen, a nie na odwrót. Zyczek. Upadek cywilizacji Majów też pewnie zaczął się od podwyżek cen espresso..

Młody Froese dobri (przypomina mi trochę młodego KO z czupryną btw), a na 5:33

wyraźnie tieshazhang, czy raczej kafeidouzhang ktoś ćwiczy..  😉

Mi tam kofeina jakoś specjalnie nie potrzebna. Po prostu lubię smak kawy i aromat. Rzadko muszę się pobudzać. Jest to – z drugiej strony- jedyny narkotyk, którego za młodu zażywałem. Lubiłem strasznie podżerać rodzicom ziarna diabelnie dobrej jemeńskiej kawy. Więc cholera wie. 🙂

Hong raczej kawy nie pija (jako Chińczyk starej daty) ale może się da podpuścić na snobizm (jako Chińczyk daty wszelkiej) i go zabierzemy latem na tę wysrywaną (nie burzyć mi się! zbitka ‚sr’ prastarą, proto-indoeuropejską jest i -jako tabu- w tym pięknym wyrazie niezmieniona pozostała. W innych przypadkach ‚t’ weszło klinem w środek i tak –> strawa, strumyk i inne,  z płynnym stanem związane, wyrazy powstały) przez łaskuna. Drogie jak łaskunisyn pewnie, ale Stowarzyszenie płaci. Poza tym zamiast indonezyjskiego zwierza, może by Karmello jakąś rodzimą łasą kunę zatrudniło na próbę. Dałbym nawet te 7 zł za espresso. 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • KrzysT
    • Marzec 28th, 2014

    Zostaw łaskuna. Biedny łaskun. Każdemu, kto ma jakieś romantyczno-naturalistyczne wyobrażenie o tym, jak to krajowcy zbierają w pocie czoła co tam się cywecie spod ogona wymsknęło trzeba polecić relacje z ferm, gdzie się biedne zwierzaki hoduje karmiąc je rzeczoną kawą (no, pewnie nie tylko, ale reszta stanowni zapewne niezbędny wypełniacz). Komfort zwierzaka jest tam na ostatnim miejscu.

    ….ale teoria z upadkiem cywilizacji, który zapoczątkowało podniesienie cen espresso bardzo do mnie przemawia…

    • Życie łaskuna na fermie musi być przesrane – fakt. Nie mniej niż innych zwierząt i wcale w nie tak odległych miejscach zresztą. Myślę, że moglibyśmy usiąść przy łaskunowej kawie z certyfikatem zaświadczającym iż została zebrana „in the wild”. Nie wiem czemu, ale większym obrzydzeniem napawają mnie inne „jixingi” u Chińczyków, jak na przykład „xijiao” – mycie stóp, ostatnimi czasy popularne..

      • eee.. żłopanie kawy z dupy, to przecież nie chiński wynalazek – zwracam honor.

  1. Teraz jeszcze sprawdziłem na wiki tego łaskuna i jeśli jest to Paradoxurus hermaphroditus –> palm civet, to na moim słowniczku pleco na smartfao pokazuje, że może to być limao. Tymi samymi znakami pisane, co w limaoxilian – ruch z naszych form chuojiaofanzi. Myślę, że tutaj bardziej będzie to „leopard cat” (czy inny ocelot) ale Łaskun myjący pyszczek brzmi znacznie bardziej kul. 😀

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: