złoty kur zapiał!

Teraz już wiem czemu chuojiao -mimo iż tak blisko- się w Korei nie przyjęło..

bażanto-mandarynki

bażanty i kwiaty?

Ilustracja pochodzi z „Tradycyjnego malarstwa koreańskiego” Yoon Yul Soo, wydanego przez „Dialog” i ma przedstawiać rzekomo bażanty.. Zyczek! Patrząc na te błony pławne, kołnierzyk i wywinięte ku górze lotki człowiek o mandarynce myśli i skłonny przyjąć, że się rąbnęli przy składaniu tekstu, ale z drugiej strony te długie pióra z boku i cętki.. Poza tym czemu dwa samce? Co to ma symbolizować?  Koreańskie malarstwo spoko, ale z dala od symboli chuojiao.. 😉

Ngondeg

Reklamy
    • rodor
    • Czerwiec 14th, 2014

    Jako rasowy feminista i genderowiec stwierdzam, że nie ma równości w świecie przyrody – zwłaszcza wśród ptaków samice są dyskryminowane poprzez skromniejsze kolorystycznie upierzenie i przez to mniej interesujące dla artystek / – ów malarzy pod każdą szerokością geograficzną!!! Zgroza :). Do tego dochodzi nierówność w obębie utrwalania w świadomości heterytow homonormatywności, utrwalając niesprawiedliwy jej obraz związany tylko z jej samczą odmianą. Dość tego!!! 😛 😉

    • KO
    • Czerwiec 14th, 2014

    Ja też jestem feministą… Drogi autorze … nie każdy może być takim specjalistą od ornitologii jak Ty. Specjaliści od sztuki mogą nie wiedzieć że bażant nie jest ptakiem wodnym. Pewnie studia kończyli zaocznie na latającym uniwersytecie.

    W zasadzie skąd ja wiem że bażant to nie jest kaczką? W podstawówce było zwierzęta w lesie, na podwórku itd… może stąd. ale za to ja nie umiem rozwiązywać testów i pewnie dlatego umrę z głodu w świecie UE.

    co to jest genderowiec?

      • rodor
      • Czerwiec 14th, 2014

      „co to jest genderowiec?” – „wizjoner” 😛 , Marks tez był wizjonerem – w przerwach kiedy nie pił, a byłby większym, gdyby nie notoryczny kac 😀

        • KO
        • Czerwiec 14th, 2014

        to ja mam taki gender w domu. Zamontowany w drzwiach pozwala mi weryfikować gości…

        • rodor
        • Czerwiec 15th, 2014

        tak trzymać 🙂

  1. KO :

    nie każdy może być takim specjalistą od ornitologii jak Ty

    W kwestii formalnej, specjalistą ornitologiem, i to takim, który przypłacił pasję ciężkim kalectwem, jest KrzyśT. Czekam na jego zdjęcia hybryd bażantów z kaczką mandarynką znad Dunaju. 😉

    • KrzysT
    • Czerwiec 15th, 2014

    No bez przesady, z ciężkim. Już odrzuciłem kule, a mój genialny ortopeda powiedział, że za jakieś dwa tygodnie będzie już całkiem ok i wszystko wróci do pełnej sprawności (a jeszcze nie zdarzyło mu się pomylić, więc mam zaufanie).
    To raz. Poza tym, jakim ornitologiem, ja początkujący żuczek jestem, co się pogapić lubi, ornitolog to zawodowiec. Trzeba znać proporcje i swoje miejsce w szeregu 😉
    Dwa, że homonormatywnie patrząc, czy nie, to akurat u kaczek i gęsi związki nienormatywne wśród panów są faktem. Czy częstszym, niż w pozostałych rzędach – nie wiem. Ale literatura wspomina.
    Gwoli ciekawostki powiem, że hybryda międzygatunkowa kaczki nazywana jest wdzięcznie „sołtysem”. Mieszanka kaczki i bażanta… hm… można wymyślić coś tradycyjnego i związanego z administracją – proponuję „wojewoda” :>

    A na deser powiem jeszcze, że w warszawskich Łazienkach mandarynki są podobno regularnie lane przez samca karolinki – to taka podobna, tylko mniejsza kaczka, też bardzo dekoracyjna. A zainspirowany notką sprawdziłem jeszcze wszystkie gatunki kaczek występujące w Południowej Korei – bo myślałem, że malarz usiłował narysować coś innego, tylko mu nie wyszło, ale chyba nie… to faktycznie ma być mandarynka. Czyli po prostu malował średnio 😉
    Swoją drogą – byłem zdziwiony, jak dużo kaczek występujących u nas występuje również tam.

      • rodor
      • Czerwiec 15th, 2014

      A co tam się stało, żes o kulach wyladowała? Praca, trening czy hobby :)?
      „akurat u kaczek i gęsi związki nienormatywne wśród panów są faktem” – zwiazek powiadasz :)? Czy adoptują dzieci z kaczego sierocińca ;)?

      • ..jeśli dwie samice, jeszcze idzie przeboleć.. ;p

        • KrzysT
        • Czerwiec 16th, 2014

        Przecież Andrzej napisał. Serio, nóżkę se „na ptakach” załatwiłem, w głupich okolicznościach zresztą. Naderwanie mięśnia. Ale jeszcze będę zabijał 😉

    • ho-mo-nor-ma-tyw.. kurcze, jak tamtego „spastyka” nie przyswoiłem na dobre do zasobu słownictwa, a Ty mi nowe zadajesz.. 😉

      Wojewoda brzmi całkiem wojowniczo. Bażant, co się kulom nie kłaniał.. 🙂

      Ciekawe, czy ta evil karolinka, to ta sama, co -wedle legend- przylatuje co dzień o 9 do Skaryszaka poobcować z krzyżówkami..

      Może część tych gatunków kaczek stamtąd pochodzi? Znaczy się z Mandżurii i okolic.

      A, żeby było śmieszniej, to w tej książce o malarstwie piszą o „kaczkach hodowlanych” i „kaczkach pekińskich” mając chyba na myśli mandarynki, bo pekińskie, jak sprawdziłem, to takie gęsio-białe są? Dziwne, po koreańsku kaczka mandarynka to mandarin ori.. może wcześniej mieli sino-koreańskie czytanie do yuanyang..

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: