pieśń wojów

trzy równoważnie

[Pawyan]

O Wietnamki! O pyjękne!
Czarujące czamskim wdziękiem!
Niech nikczemna mi strażniczka,
Koreańska urzędniczka,
W szyję wstrzyknie prawdy serum..
Niechaj skonam li nieszczery!

Ze mną Marco – Italianiec
Serwuj, pani, smaczne danie!

[Wietnamki]

O pyjękny ty Wołochu,
Co wyróżniasz się z motłochu,
Pawian z tobą tresowany,
Zaraz ci makaron damy!

[Pawyan]

Wołoch, Włoch – to nie to samo
Że wypomnę pięknym damom..
Jednak to jest sedno sprawy
Łakniem bardzo waszej strawy!
Bun cha! Nem! Tofu wiano!

[Wietnamki]

Halo! Pana!
Halo! Panu!

fragment tradycyjnej opery cheo

[głos zza ściany]

Ha! Terrone!

[Marco]

zemdlony osunął się na stołek

jedzenie dania w Pho Toan na Chmielnej

Tak  w stylu „Świtezianki” i „Monologu na Mont Blanc” można by opisać przynajmniej część mojej -krótkiej niestety- wędrówki po Warszawie z Marco.  😉

Wszystko zaczęło się od tego, że jakieś pół roku temu Marco napisał do nas z zapytaniem, czy można by u Marka ćwiczyć. Po krótkiej korespondencji…

View original post 657 słów więcej

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: