Kij w oko temu co sifu przestroga warta siana stoga..

A Marek mówił, żeby czubki opatulić, zabezpieczyć, ale nie posłuchali.. 🙂

adoko

Ziemia – Adaś 1:0

Tak, Rodor, filmiku nie mam, ale mam tę fotkę wykonaną dziś. Rana jest od kija i powstała pod koniec wczorajszego treningu, ale nie podczas sparingu. Całej historii nie opiszę, bo jest zbyt od czapy nawet jak na tego pół śmiesznego bloga. ;>

Ngondeg

Reklamy
    • KrzysT
    • Sierpień 9th, 2014

    Adasiu, przypominam, że – jak głosi przysłowie ludowe – na oko chłop w szpitalu UMARŁ :>

    …w razie czego mogę polecić dobrego okulistę :>

    • rodor
    • Sierpień 10th, 2014

    A ja pamiętam jak opowiadałem KrzysiowiT lata temu, jak jeszcze yiquan robił, że ćwiczymy kijami zrobionymi z bambusa w otulinie owiniętej nieśmiertelną srebrną taśmą 🙂 i stwierdził, że to nie to. A od jakiegoś czasu oglądam zdjęcia i filmiki z tego typu kijami (nasze były całe w otulinie) trenujących yiquanowów :).

      • KrzysT
      • Sierpień 10th, 2014

      No bo to nie to :>
      Ale nic lepsiejszego nie ma.
      Ja kiedyś próbowałem tak wykonanymi pałkami ćwiczyć – i się jednak dużo traci, ale na bezpieczną formułę, a jednocześnie w miarę realistyczną pomysłu nie mam 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: