znawca bambusa ma swoje kung-fu

Nie tylko o bambusowe kung-fu mi chodzi. On naprawdę wykonując te wszystkie ruchy rozszczepiania, rozrywania, unieruchamiania (czyż nie brzmią, jak słowa kluczowe?) wygląda, jakby miał zaprawę w chińskich sztukach walki..

I może nawet miał. Czort wie. Może w szkole na wuefie uczyli? A może nie miał, a dalej rusza się jakby coś ćwiczył. Ostatecznie wykonuje dość urozmaiconą pracę fizyczną, a to na pewno pomaga. Poza tym mam wrażenie, że w Chinach (czy na Tajwanie – stamtąd filmik) ludzie chłoną ten kod poruszania się z powietrza i łatwiej im potem pewne rzeczy przychodzą. Kiedyś myślałem, że może są po prostu mniej pierdołowaci, ale chyba rzecz polega na tym, że dla trenujących kung-fu w Polsce, przyswojenie tych wszystkich dziwnych, bo -o właśnie- obcych ruchów jest jakimś tam problemem i albo ćwiczą z lekką rezerwą, żeby nie wypaść zbyt obciachowo, albo na odwrót – ze zbytnią emfazą [yan de tai guo – trochę tak jak Zhang Xueyou w Bullet in the Head ;], czasem po prostu im nie wychodzi i ćwiczą kwadratowo lub nijako, ewentualnie rodzą się Sifu Klajdami i wychodzi im wszystko ;p

Dobra tam, po prostu fajnie oglądać i słuchać jak gość rozpirza te bambusy.. Kurde balans, on nawet -po tym jak pięknie zrobił tego kontrolującego lihetuia na 0:42- mówi o shoujiao bingyong, czyli łącznym użyciu rąk i nóg, a potem jeszcze wspomina o pięciu umiejętnościach (rąk, nóg, oczu, uszu, serca/umysłu) – miło popatrzeć i posłuchać Xu shifu ;]

Ngondeg

 

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: