Hong Zhitian (wizyta 2015) – Pola, dzień trzeci i czwarty

Well, o dniu trzecim powiem tylko tyle, że był zasnuty chmurami mimo iż niebo było czyste. Mistrz nam wygarnął, co myśli o naszych postępach i zamiast miodu polał nam.. Po prostu nas opierdolił.. Choć kulturalnie, trzeba mu przyznać 🙂

06-03@18-34-57-251

ropuszy skok

Z tego dnia tylko jedna fotka i zapomnijmy (nie o tym co mówił HZT rzecz jasna) oraz przejdźmy płynnie do słonecznego przedpołudnia Bożego Ciała :]

06-04@11-00-12-109

psina o złotym sercu i nieobliczalny Jarozwierz

Pani właścicielka twierdzi, że suczka widziała, że komuś dzieje się krzywda i przyszła pomóc – how kawai is that? Owczarek zaganiacz przydałby się do popędzania leniwego jibengongu, btw.. 😉

06-04@10-43-08-51

Malay Kampfkunst

06-04@10-41-36-348

psina mogła wyczuć dobrze 😉

DSC_0017 (3)

ja taki tłumaczyć

06-04@11-10-59-777

laski bić mistrz lubić

20150604_112430

Sifu Klajda chłonie jak wszyscy – dobri

06-04@11-09-00-169

AAH ;]

06-04@12-10-45-21

tak, wiem kim jestem.. śmiało!

No.. a że nas sporo było, to Pide zaordynował fotkę grupową i całe szczęście, że przyjechała narzeczona Marcina, to nie musiałem kombinować z samowyzwalaczem 😉

DSC_0033Tu mała dygresja.. Złośliwy patafianie z grupy chuojiao na weixinie, co napisałeś, że „wytrenowaliście sobie, widać, brzuchy”: I will find you and I will kill you.. Zapamiętałem pierwszą część Twej mało gaoji ksywki – starczy 😉

Aaaa potem było żarcie w gaoji Szwejku (tak nam wypluł komputer, że tam najbardziej heli będzie)..

06-04@13-18-55-71

gaoji indeed :]

Było bardzo fajnie. Mistrz jadł, pił i się weselił, a my z nim. Niektórzy nawet dojadali po Mistrzu resztki wierząc, że w ten sposób przejmą część jego umiejętności :>

06-04@14-35-43-268

przekaz golonki

20150604_145635

rajt..

Jarozwierz nie pił nawet wiśniówki, ale jedno piwo wystarczyło żeby zażądał ustawionej fotki, że niby raczy się espresso – z taką czernią wypadło mi pracować 😉

Mistrz jutro leci na kilka dni do Szwjacarii z Markiem poprowadzić seminarium, także bon voyage, a my mamy czas na odpoczynek. Od 9/10 wracamy na Pola.

 

Ngondeg

Reklamy
    • Maciej
    • Czerwiec 5th, 2015

    :-)…”Well, o dniu trzecim powiem tylko tyle, że był zasnuty chmurami mimo iż niebo było czyste. Mistrz nam wygarnął, co myśli o naszych postępach i zamiast miodu polał nam.. Po prostu nas opierdolił.. Choć kulturalnie, trzeba mu przyznać”

    Myślę że jak uwagi były szczere i wypowiadane z troską o Wasze postępy to tylko na tym skorzystacie. Bez sensu gdyby Mistrz tylko słodził :-)…Ty masz pewnie więcej doświadczenia z chińczykami, ale słyszałem, że często mówią białym jakie to super jest ich kung fu a za plecami się śmieją…..więc z dwojga złego czasami chyba lepiej wysłuchać konkretnych uwag :-)…czerpcie ze żródła i korzystajcie jak najwięcej się da póki Mistrz żyje i przyjeżdza. To jest baaaardzo duża wartość. I oczywiście czekam na kolejne relacje bo są super.
    Pozdrawiam
    Maciej
    PS: a Mistrz do kiedy w Polsce ?

    • Naturalnie. Dobrze, że jest szczery. Ze Szwajcarii wraca 9, a do Chin wraca 16.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: