Hong Zhitian (wizyta 2015) – dzień szósty

Chyba najfajniejszy trening dotąd. Można było sobie ‚sparnąć’ z Mistrzem!
image

Zabawa, ale -wierzcie bądź nie- w każdym, nawet lekko zaznaczonym ruchu widać, że to drapieżnik i tylko z ledwością się powstrzymuje. Te uśmiechy są zwodzące :]]

🙂

Ngondeg

Reklamy
    • Łysy z Jiuzhizi
    • Czerwiec 11th, 2015

    Hahha 🙂 widac jednak jak poszło w nasade chrząstki …brrr 🙂 – troszke lat ma Shiye Hong a jak przyceluje zabawowo to robi wrażenie, jak przyceluje pokazowo żeby odczuć to boli cokolwiek ze trzy dni i to specyficznie, jak się zapomni (a zdarzało się) z podekscytowania to robi sie lekko strasznie 🙂 jakby przy…żeby skrzywdzić…..i to jest gong fu – ja majac 30 ponad lat mniej tego nie mam i nikłe są szanse mieć. Krótko i na temat.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: