Hong Zhitian (wizyta 2015) – dzień dziewiąty

W niedzielę (tym razem na pewno) pojawiła się okazja skorzystania z salki treningowej na Ursynowie. Takiej bardziej gaoji – z matą i lustrami. Okazje trzeba wykorzystywać, więc Marek zabrał Mistrza, który  poprowadził trening z dużą ilością tłuczenia w tarcze:

Łuczników strzelających za oknem dodałem dla wyciszenia :] Trening był dość ciężki i ludzie byli zmęczeni, ale -wg słów HZT- im bardziej są zmęczeni tym bardziej on jest  zadowolony :>

20150614_124533Po pożegnaniu się z Mistrzem (nie ostatecznym! – dziś jeszcze jeden trening przed nami) część z nas poszła na piwo i jedzenie na Bakalarską

catsKawa u Tefika i bun w Aromat Viet były dobre jak zazwyczaj, ale coś jakby skłaniało chłopaków do zadumy..

06-14@15-04-09-995-horz:>

Ngondeg

Reklamy
    • Biała Małpa zbielała jeszcze bardziej :)
    • Czerwiec 15th, 2015

    Panie….ja tam sobie oczy wbijam do środka 🙂 su du ni ma a ni też kuài – o ile dobrze umiem zapisac fonetycznie kłai jakie powtarzał Hong , ze ma byc szybko. Jestem wolny niczym zmrożona do gęstości Finlandia przelewająca się do kieliszka…..

    • KrzysT
    • Czerwiec 15th, 2015

    Fajny trening, sympatyczna sala, nie wiedziałem, że są takie na Ursynowie.

    HirszFelda (jest błąd w opisie filmu).
    KO, nie zatrzymuj ostatniej lewej (1:53).

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: