Hong Zhitian (2015) – dzień dziesiąty

Ostatni. Musiał nadejść, ale myślę, że może i dobrze, bo trzeba zrobić małą pauzę, żeby złapać oddech i przyjrzeć się temu, czego się nauczyliśmy. Nie za długą, żeby nie popaść w marazm i lenistwo i nie zmarnować tego kopniaka, którym Shiye nas wyniósł na wyższą orbitę. Nie wiem, czy czasem za bardzo nie popłynąłem ;>

Na początku było yunzhang bafa, potem to co zwykle, a pod koniec trykanie głowami z rozbiegu i metody przesłuchiwania więźniów :]

06-15@19-22-39-821

20150615_191934

06-15@19-45-55-18

06-15@19-47-09-210

06-15@20-18-22-188

06-15@20-21-51-485

Wreszcie fotka pamiątkowa..

06-15@20-34-02-192następnie pożegnanie (Mistrz zapraszał jak zwykle do Pekinu), czerwona koperta.. i tyle ich widzieliśmy..

06-15@20-37-52-800No, potem jeszcze znowu przez chwilę, bo Marek zapomniał na Polu laptopa :]

Ngondeg

P.S.

Sam nie wiem. Mam nadzieję, że skrobnę jakieś sensowne podsumowanie tej wizyty za kilka dni.

Reklamy
    • Tak zwany slangiem pekińskim Mistrza – ” Łysol” :)
    • Czerwiec 16th, 2015

    Słabo tak jakos z świadomością, że ten kontakt z prawdziwościa i czyms niezwykłym ….no ale teraz praca nad tym i mam nadzieje wizyta u Mistrza 🙂 Nadal jestem pod wrażeniem tego co widziałem i czułem. Nadgarstek nadal rypie jak sto diabłów 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: