słońce na koniec wyszło

I trening się odbył, a trochę zamieszania było o to. Nie pierwszy raz naturalnie – pamiętam czasy, kiedy Marek jak tylko chmurkę zobaczył, odwoływał trening, a my się wściekaliśmy gdzieś w polu, teraz -mam wrażenie- role się odwróciły :]

zad

na szczęście duch w narodzie żyje :p

Sifu Klajda prawił mądrze i jakoś tak wyjątkowo równo trening podzielił na stronę Nei i stronę Wai 😉

Korci mnie by dodać niemieckie napisy pod wypowiedziami Marka :>

Ngondeg

Reklamy
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: