Dziś w „Academii” grają ostatnie przedstawienie „Game of Love” z Klajdą ;)

Ciężko być nadwornym skrybą warszawskiego jiuzhizi..

OK, to trochę tak, jakby pan od matematyki wręczyłby mi zaproszenie na spektakl tańca nowoczesnego w najbliższą niedzielę. Spektakl we własnym wykonaniu that is.. No właśnie :> Co prawda Marek naucza chuojiao i ja już dawno po liceum, ale uśmiechnąłem się lekko (a w duszy to już zupełnie po szelmowsku:) no bo jak, kurka, nie. Nikt mi nie powie, że to można przyjąć z miną Mescalero. Po obwieszczeniu, że został uczniem wewnętrznych drzwi Sijo Thierryego i że będzie tańczył na Pradze z Sifu Kamą, Marek rzucił jeszcze na zachętę, że elementy chuojiao w ów taniec wplótł (żółwik z Li Beida:) Tak więc szedłem (a i pewnie nie tylko ja) z mieszanymi uczuciami na ten występ.

20161009_200230_802

Po pierwsze okazało się, że przedstawienia są dwa, z czego pierwsze w wykonaniu córek Marka (!), po drugie, wcale nie było źle :] Może ten taniec, to nie panaceum na kryzys wieku średniego, tylko po latach bezskutecznych prób namawiania rodziny na kung-fu zrezygnował i na spokojnie doszedł do wniosku „if you can’t beat them – join them” 😉

20161009_192057_812

Iza i Kaja odstawiły swój kawałek bardzo przekonująco i mimo iż się nie znam, to zdaje mi się, że paru przejść sama Kim Bo-kyung by się nie powstydziła 😉 O co chodziło z tymi lalkami nie będę wnikał – wychodzę z założenia, które można wyrazić parafrazą słów Jacka Bruce’a- forget the plot, forget the message, just dance A co do Marka i Kamy, well..po prostu legalnie zrobili pierwszą pełną demonstrację ditangu pekińskiego chuojiaofanzi ;>

mk

chuodingbu

Liczyliśmy z KO owe wplecione elementy cjfz i wyłuskaliśmy te:

  • mabu
  • chuodingbu
  • fanli (na uchwyt)
  • kur wskakujący na murek
  • żelazna miotła
  • guatui z podpórką
  • małpka (mycie twarzy)
  • coś jeszcze -umknęło nam i chcieliśmy po spektaklu wyciągnąć coś od Marka, ale wolał udzielać się w kuluarach ;]
20161009_194954_506

Marek Klajda i fanki

 

20161009_195045_390

Kama Giergoń z Danusią i KO

Poza mną, Łukaszem, KO i Danusią byli też Marcin z Asią oraz Artur z Iwoną a AA będą dziś – teoretycznie powinni uświadczyć już tę najbardziej dopracowaną wersję. BTW samo miejsce jest całkiem ciekawe i okazuje się, że przynajmniej ludzie KO już tu byli, jeśli nie on sam zaprowadzał ład na Targówku :]

20161009_200407_485

W słowie końcowym chciałem napisać, że Sifu Klajda ma naprawdę dobrą, wyrozumiałą żonę, naszą Shimu, która godzi się na to, żeby wygimnastykowane tancerki skakały mu z rozbiegu pupą na klatę (jak nie wyżej) po pracy, więc gdy następnym razem zadrapie Ci druciakiem teflon na patelni, uśmiechnij się do niej ciepło, Sifu Klajdo ;>

Ngondeg

P.S.

Dobra, teraz bez ściemy. Co dalej? Gdybym miał dojscia załatwiłbym mu członkostwo w EXO. Byłby odwrotnością maknae i wszystkie Czamki na Bakalarskiej mają mokro w gaciach ;p

Reklamy
    • Adaś
    • Październik 11th, 2016

    Potwierdzam zgodność powyższego rejestru ze stanem faktycznym. 🙂
    P.S.: W spektaklu zabrakło tylko 40-minutowego zhan zhuangu… 😉

    • Marek stałby w zhanzhuangu „wędkarskim” w kałuży z grożną miną, przez wspomniane 40 minut, a Marcin w milczeniu co 5 minut wieszał mu na rękach lalkę odzianą we flagę Wietnamu, Filipin itd.. jako symbol prób zdominowania przez Chiny basenu Morza Południowochińskiego :>

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: