The Italian Connection

Marco pierwszy dał cynk i pierwszy dał fotkę – Salve! 🙂

Do Polski przyjechał bowiem Guan Tieyun. Przyjechał poprowadzić seminarium Tongbei i.. szczerze mówiąc, mimo iż Marco pisał, że to również mistrz Yuanyang quan, to dopiero po jakimś czasie do mnie dotarło, że to ten sam, którego vcd o tym stylu mam [chyba] nawet jeszcze gdzieś w domu. Czas leci :]

ynmtms1mmtbimwy0ndhlmzy0yjg4zdq1ywy4mmjkytcwnjixn2jmzje2ntvjlxzfejfxmc9yule0wff3cuj5d3hmvmz1z1mwzgfwlys3qi9cu1lccjdxsfe9

klasyczne „heying”

Widać już, że na seminarium wybrali się AA oraz Cardio. Coś musi być w tym przysłowiu o butach, bo wygląda na tej fotce jak patriarcha linii ;] Kpię sobie troszkę z Cardia, ale on sam z siebie kpi, a ponadto jest tzw „seasoned martial artistem” i jego zdanie sobie cenię, a po pierwszym dniu przez jakieś pół godziny mi relacjonował jak ocenia seminarium, Guana i jego uczniów i była to dobra ocena. Nie wchodząc w szczegóły (na pewno organizator czy któryś z uczestników jakąś recenzję skrobnie i opublikuje) Guan jest dobry, umie uczyć, ma dobrych uczniów, Włochów, którzy dużo z jego kung-fu wchłonęli i są jakoby pozbawieni typowych maobingów niechińskich uczniów chińskich nauczycieli – znaczy się są rozluźnieni (dobrze niektórym znane fangsong) wyćwiczeni oraz jakby skupieni na tym, co trzeba, znaczy się na treningu wedle wskazówek, bez przekombinowywania, dodawania, i zbędnej rozkminki. Dobri.

To nie z seminarium, ale -proszę bardzo- Anatra Mandarina 😉 w wykonaniu Fulvio, który pomagał Mistrzowi prowadzić seminarium na Sadybie. Tak, organizatorami byli Modliszkowcy od Sławka Milczarka. Bardzo fajnie, że je zorganizowali w formie otwartej dla każdego. Samo Tongbei, które było podstawą warsztatów, mniej mnie interesuje niż Yuanyang quan (btw mimo pewnych znamion ma bliżej do Zhaquan czy Huaquan niż do Chuojiao) ale może jednak coś tam przemycili? Adaś? Aśka? Było coś? Choćby osamotniona mandarynka? 🙂

Ngondeg

Reklamy
    • Adaś
    • Luty 21st, 2017

    🙂 Nie dojrzeliśmy ni jednej kaczki mandarynki w tłumie feniksów. Choć nie wykluczam, że Francesco i Fulvio wywijali je w tańcbudzie, do której zawiedli ich modliszkowcy wraz z mistrzem i jego żoną po sobotniej części seminarium. 😉

    Podzielam opinię Cardia o mistrzu, jego uczniach i samym seminarium- naprawdę efektywnie spędzony czas.
    Mam wrażenie, że tongbeiową shen fę- opartą na szybkim rozluźnianiu się natychmiast po wykonaniu techniki- przyswaja mi się łatwiej niż chuojiaową. A może po prostu odpowiadała mi forma warsztatu?

    P.S.: Jeśli w 10-stopniowej skali surowości Hong reprezentuje poziom 9, to Mistrz Guan co najwyżej 6-ty. 😉

    • Łatwiej Ci przychodzi, ta? Umówiłeś się już na baishi, Ty..ty włoski fircyku?! 😉

        • Adaś
        • Luty 21st, 2017

        Podobno na włoskiej ziemi, w trakcie baishi całuje się rodowy pierścień głowy rodziny. 😉 Po baishi czeka mnie ślub z młodszą siostrą jednego z uczniów na sycylijskiej prowincji. W ten sposób wejdę do włoskiej rodziny wojowników z długą tradycją uświęconą codzienną praktyką. 😉

      • Aaa, jak masz dostać młodszą siostrę, to ok. Fotki widziałeś? ;p

    • Łyse Zuo
    • Luty 23rd, 2017

    Kurka a miałem cynk od Polankowego starszego brata gong fowego by isc to mi sie po prostu nie chciało…nie wiedziałem, że nasz ludzie tamój bedą 🙂

  1. Fajnie,gdybyscie pociagneli temat z Yuan Yang.Kontakt jest,a na seminerium bookuje miejsce juz teraz:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: