Archive for the ‘ Sprawy bieżące ’ Category

W sierpniu Sowy odlatują na Wschód

Tylko na trzy tygodnie, co prawda, więc się nie zdążymy (my=rzesza tudich) stęsknić, a oni, czyli Marek z córkami swymi (to pierwsza ich wizyta w Chinach!) będą mieli przefajnie. Pekin-Szanghaj-Hong Kong-Yunnan-Pekin. Ech.. Kul! Oczywiście wizyta u Mistrza obowiązkowa ;] Kurcze, nie jestem pewien, czy Shimu też leci..

Wpadłem na końcówki treningów we wtorek i piątek, żeby chwilę pogadać. Przy okazji coś nagrałem, jak zwykle. Robili „nowe” 4 i 5 chuojiao, co je Hong ostatnimi laty na powrót ubojowił. Uśmiałbym się, jakby Marek przywiózł tym razem do Polski jeszcze bardziej podrasowione wersje :>

Wczoraj miałem ze sobą łuk, a że warunki były sprzyjające, dokonałem pokazu rytualnego strzelania w czerwone niebo (trochę contradictive :p) co jest, btw, jedyną rzeczą, jaką [na razie] robię lepiej od Sifu Klajdy ;] Adaś dołączył.

Strzały spadały równo, nawet przez koronę pobliskiej brzozy, więc wróżbę odczytuję za pomyślną :] Niesamowite były te chmury wczoraj..

Przybrały nawet postać gór, czyniąc Skrę antyczną stolicą Inków. Lubić 🙂

Reasumując, Marek poprowadzi trening dopiero 29 sierpnia.

Ngondeg

od 9 maja trenujemy na Polach

Tak, wiem, że to niepoprawna forma ;]

Będziemy ćwiczyć dalej we wtorki i piątki, na starym miejscu, czyli na polanie pomiędzy Fińską a Leszową, od 18:15 do zachodu słońca (przynajmniej początkowo;)

28, w ostatni piątek, jeszcze jeden ostatni raz w tym sezonie skorzystaliśmy z dobrodziejstw sali. Co by nie mówić – przydaje się. Sprawdziłem właśnie, że w 2012 r. 28 kwietnia odnotowano rekordową w Polsce (Słubice) temperaturę w kwietniu, czyli +31,6°C.. To zupełnie inny kwiecień.. :p Byłoby bardzo słabo, gdyby w maju mielibyśmy zacząć od przekładania treningu 😉

Ngondeg

Powrót [do] Tajemniczej Budy

Dziś, ćwicząc ino we dwójkę, zakończyliśmy (skromnie bo skromnie – główny trener przeziębiony) ten sezon. Pogoda nie była zła i księżyc wspomagał nasze lampki kempingowe 🙂

Jutro formalnego treningu nie będzie, nawet gdyby Marek ozdrowiał, natomiast już od wtorku, 18 października, schodzimy do podziemi. To chyba nasz piąty sezon zimowy na Sempołowskiej przy pl. Zbawiciela. Ćwiczymy wg tego planu:

  • wtorki 18:15 – 19:45
  • piątki 18:15 – 19:45

Półtorej godziny to tyle co nic, więc apeluję do tych, którzy tak naprawdę mogą zdążyć, by przychodzić wcześniej i nie marnować czasu treningu na przebieranie i podstawową rozgrzewkę. Joł.

20161023_150634_893

aktualizacja: mniej ponure zdjęcie Posępnego Czerepu

 

Ngondeg

sezon zimowy 2015/2016 [wreszcie] zamknięty

Od 6 maja ćwiczymy na Polach, na starym miejscu.

Na ostatni trening salowy przypadło 75% zbożnego chuojiao i 25% delikatnej herezji 😉

To ta kombinacja, którą podpatrzyłem w encyklopedii wushu. Służy rozkopaniu towarzystwa, więc uznałem, że nie ma przeciwwskazań 🙂

Ngondeg

Konferencja Episkopatu Polskiego Chuojiaofanzi

image

Konferencja miała miejsce, jak rok temu, w Que Huong przy pl. Zbawiciela (sic!) w Warszawie. Poruszane były różne problemy lecz na pierwsze miejsce wysunęły się: A) finansowanie oraz B) pozyskiwanie młodych

image

Decyzje zostały podjęte, a wszystko zapisywał, zgodnie z pełnioną funkcją, Brat Adam [niech przeklęty będzie jego styl pisania!;] wspierany przez wierną służkę ;>

Wszystko podpisane. Tylko polizać kopertę i wysłać :]

Ngondeg

P.S.
M.in. obowiązujący od 1908 r. zakaz praktykowania tańca nowoczesnego przez urzędników kościelnych szczebla wyższego został zniesiony; Siostry Joannitki utrzymały przywileje zakonne w Falenicy ;》

sezon salowy 2015/2016

Smutny to sezon, kiedy radość z treningu u Sifu Klajdy miesza się z oparami spieprzonej kanalizacji.. ale wojna.. :]

Od dziś, czyli od 06-10-2015, do chwili kiedy wiosenna jaskółka uwije gniazdo na balkonie KO, ćwiczymy na sali przy Sempołowskiej 4, we wtorki i piątki w godzinach: 18:30 –  20:00

małpyNic to, tym razem też jakoś dotrwamy 😉

Ngondeg

od pierwszego maja na pole wypada zgraja

Dni zostają takie same, czyli wtorki i piątki. Godziny bardziej elastyczne, tzn start koło 18:15 i trenujemy, aż Marek powie, że koniec, ewentualnie aż zadzwoni żona/dziewczyna 😉

04-27@18-36-27-729

jedna z dróg do changzi

Ćwiczymy tam, gdzie uprzednio, czyli na Polu Mokotowskim, gdzieś pomiędzy dawnym MPO a planowanym wybiegiem dla psów 🙂

Ngondeg

ważą się losy naszego changzi

Dziś się tam przeszedłem zbadać sytuację. Ładnie, czysto, zielono. Plac po MPO jest już wielką polaną. Niestety uczęszczaną przez psiarzy. Niestety, bo -jak to u nas-  psiarze mają mało kontroli nad swoimi psami, a jak będzie cieplej, to będzie ich tam jeszcze więcej, a jak przy Wawelskiej zrobią szkółkę dla psów za 2mln zł, jak zapowiadają, to najpewniej czekają nas ich pielgrzymki przez nasze święte poletko. 😉

20150319_180026 Po drodze minąłem ten plakat, czyli coś się dzieje w tej sprawie. Szczerze mówiąc, to nie wiem jak z tą wycinką drzew, bo czort wie ile ich by mieli wyciąć, a i nie jestem za obrona każdej jednej spróchniałej topoli, czy klonu, którego gałąź może przy większym wietrze dziecku spaść na głowę, ale ten psi park mnie lekko wkurza. Toteż petycję online podpisałem.

20150319_180631Za 1/2 tej kwoty można by tam zrobić Klajda Exhibition Hall, a za 1/4, na części po MPO urządziłbym klasyczny koreański tor łuczniczy 140 m (po przekątnej by wyszło) i jeszcze by zostało na występy After School, ale rozumiem, że to zbyt egoistyczne, więc jak nie mogą odnowić ścieżki zdrowia na Skrze, to przynajmniej chciałbym zachować status quo 😉

Ngondeg

Oto jest posępny czerep!

w jego smętnej wyniosłości trzeszczeć będą tudich kości.. [sale bywają śliskie, więc licho wie] 😉

czerep

Czarne na białym, czarne na białym! Czas wracać na salę! – napisał maila Marek, oraz dodał:

Dzisiaj ćwiczymy po raz ostatni w parku. Od tego piątku [3 października] przenosimy się na salę na Sempołowskiej. Ćwiczymy tam we wtorki i w piątki od 18:30 do 20:00. Proszę o punktualne przychodzenie, aby był czas na porządną rozgrzewkę i abyśmy mogli wykorzystać te 1,5 godziny efektywnie.

Ngondeg