Pola Mokotowskie

W naszej tułaczce w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca dla naszej grupki trafiliśmy dziś w zapomniany zakątek Pól Mokotowskich w okolicach dawnej knajpki „Oczko”, niedaleko ul. Fińskiej.  Trening dziś krótszy albowiem jutro wczesnym rankiem Hong Zhitian I Marek Klajda udają się na seminarium do Krakowa. Trzeba się wyspać, spakować itd.. 🙂

Mistrz większość treningu poświęcił na ćwiczenie feibu, czyli kroku latającego (od ruchu rąk przypominającego ruch ptasich skrzydeł). Jest to istotne bardzo ćwiczenie z punktu widzenia treningu do poruszania się w  walce.

Marek

część naszej grupki

KO z brzegu 🙂

Po treningu po raz pierwszy od dłuższego czasu mieliśmy okazję (przynajmniej paru z nas) usiąść przy piwie i pogadać na spokojnie o wrażeniach ze zmierzającego już powoli ku końcowi pobytu naszego mistrza w Polsce.

Aśka, Adaś i Paweł

Ngondeg

Reklamy

Trening w Falenicy

Ostatnie 2-3 dni, głównie ze względu na pogodę, ćwiczyliśmy z mistrzem w domu naszego nauczyciela w Falenicy.  Hong Zhitian skupił się na dalszym wyjaśnianiu teorii stylu, oraz na korygowaniu ćwiczeń podstawowych – rozgrzewających, rozciągających, poprawiających pracę ciała, koordynację, dynamikę itp. Naturalnie, jak to ma w zwyczaju, co jakiś czas demonstrował na którymś z nas przełożenie tych elementów na walkę. 🙂

rozciąganie

dalej rozciąganie

elementy ditang

zastosowanie

Ngondeg

Seminarium w Słupsku

Było lepiej niż przypuszczaliśmy, że będzie, a zakładaliśmy, że na pewno będzie bardzo dobrze.  🙂  W semianrium (części wugong i yangsheng) wzięło łącznie udział aż 90 osób! Mistrz został bardzo mile zaskoczony okazanym mu gorącym przyjęciem, otwartością i chęcią do nauki, oraz opieką, którą został otoczony jako gość honorowy. Oczywistym jest, że dla człowieka reprezentującego generację ludzi, którzy dopiero ostatnio w swoim własnym kraju zaczęli być doceniani za posiadane umiejętności i zaczęli wychodzić z cienia, a zainteresowanie tradycyjnym wushu w Chinach wcale nie jest specjalnie powszechne, takie docenienie jego osoby nie mogło nie wywołać silnego wrażenia.  Wielkie dzięki dla Darka Muraszko i jego ekipy! 🙂

A oto mała fotorelacja:

W drodze do Słupska

Mistrz i Marek obok starego dębu w Nakle

krótka przerwa w podróży z Nakła do Słupska

jesteśmy w Słupsku i czekamy na Darka

dotarliśmy z Darkiem pod szkołę

Seminarium – część wugong

Uczniowie Darka

Marek poprowadził rozgrzewkę

Hong Zhitian koryguje błędy

trzeba spojrzeć na sufit za własną pupą 😉

nauka mabu ze stylu chuojiaofanzi

dalej mabu..

test siły rozpierającej - pięść -- łokieć

ćwiczenie na pracę barków, zasięg i wyczucie przeciwnika

Mistrz uczy typowego dla chuojiao kopnięcia do tyłu

parę klipów:

Po seminarium były zdjęcia z mistrzem 🙂

Mistrz z kilkoma uczestnikami (m.in. Markiem Beyrowskim z Lęborka)

W knajpie podczas przerwy:

🙂

bardzo się mistrzowi podobał 🙂

nasza grupka w knajpie

Seminarium – część neigong:

pierwsze elementy tłumaczy Marek

 klip bardzo skrótowo przedstawia trening na tej części seminarium 🙂

Zwiedzanie:

Hong Zhitian i Darek Muraszko

Mistrz, Marek i Darek 🙂

Na razie tyle..  Potem mieliśmy jeszcze kolację w Karczmie pod Kluką i imprezę do 2 w nocy w restauracji hotelowej, ale nie mam na razie dobrych fotek. Doda się później. Później też, mam nadzieję, opublikujemy wywiady, których Hong Zhitian udzielił dziennikarzom 2 lokalnych gazet podczas pobytu w Słupsku.

Za tydzień Kraków. :>

Ngondeg



Skaryszak c.d.

próby zrobienia "chao tian deng"

dalsze próby - mistrz wskazuje kierunek

Chuoding bu - nauka postawy

praktyczne wykorzystanie

A jutro już jedziemy do Słupska.. 🙂

Ngondeg

Trening w Parku Skaryszewskim

Tak jak kochamy Skrę (w każdym razie większość z nas), tak zmuszeni byliśmy poszukać nowego locum z większą powierzchnią równej nawierzchni odpowiedniej do ćwiczeń form i w parach przy większej obecnie liczbie ćwiczących. W Parku Skaryszewskim kiedyś, przed laty, trenowaliśmy, więc wybraliśmy sobie tam jedną polankę. Specjalnie równo nie było (w dodatku mieliśmy mokrą trawę), ale najważniejsze,  że było przyjemnie i nie budziliśmy sensacji (ostatecznie to park jest). 🙂

Tematem zajęć były wyjaśnienia do ruchów z pierwszej formy chuojiao zwanej poetycko „pierwszą chuojiao”. 😉 Mistrz skoncentrował się na 2 ruchach: shun shui tui zhou – odpychanie łodzi (np. tyczką) z nurtem wody, oraz liaojue, czyli wierzgnięcie, a tak naprawdę po prostu wznoszące kopnięcie w tył lub bok.

Marek pokazuje technikę

Mistrz demonstruje "yongfa"

Rozwinięcie juezi tui - kopnięcie po łuku na głowę krawędzią stopy

Ngondeg

Wielkanocny trening :)

W Wielką Sobotę spotkaliśmy się w domu Marka (naszego shifu) by poćwiczyć trochę neigongi pod okiem mistrza (do tej pory na Skrze dominuje trening waigong). W skrócie było tak: najpierw  zhanzhuang i dazuo;  potem przepyszne hinduskie jedzenie przyrządzone przez żonę Marka (a naszą-nie bójmy się tego słowa- shimu), tradycyjne praskie (z warszawskiej Pragi) obwarzanki przyniesione przez Ryśka i gruzińska wódka od Murata z Krakowa (część z nas raczyła sie też  Łomżą); na koniec korekta yijinjing i pogadanka (bardzo ciekawa). Przed wyjściem strzemienny i do widzenia. 😉

dazuo

żarcie

toast

Mistrz sprawdza Adasia

dalsze objaśnienia do yi jin jing

Mimo swobodnej atmosfery i świątecznego nastroju nauczylismy się bardzo dużo nowych rzeczy o naszym stylu. Wg chińskiej tradycji mistrz uczy już samą swą obecnością, niejako promieniując swoją wiedzą na swych uczniów, z czym się zgadzam, ale dodatkowa podbudowa teoretyczna też nam się bardzo przyda.

Ngondeg

Trening z mistrzem

Już trzeci dzień ćwiczymy z naszym mistrzem na warszawskiej Skrze. Nie tyle nawet poznając nowe rzeczy, co zgłębiając znaczenie tych starych. Otwierające oczy, ale też – co zatrważające- trudno oprzeć się myśli, że jest tej treści tak dużo, że nie wiadomo kiedy to wszystko zrozumiemy do końca i przyswoimy w stopniu umożliwiającym swobodne wykorzystanie. No ale, jak ktoś chciał tradycyjne chińskie kung-fu, to je ma. 🙂

Poniżej parę fotek i klip z treningów na Skrze:

Hong Zhitian

Chodzenie na piętach i palcach

Hong Zhitian poprawia Marcina

parę możliwych opcji przy dobrej koordynacji rąk i nóg

Co ciekawsze fotki i klipy będę starał się wrzucać na bieżąco.

Ngondeg

Hong Zhitian przyjeżdża do Polski!

Nasz mistrz przyjeżdża z wizytą do Polski w dniach 18 IV – 9 V.

Plan jest prosty – nauczyć się jak najwięcej.  🙂

Mamy zamiar ćwiczyć w zasadzie codziennie (za wyjątkiem świąt) w naszym wewnętrznym gronie, a poza tym będzie okazja dla chętnych spoza naszej szkoły do wzięcia udziału w dwóch seminariach, które odbędą się w Słupsku i Krakowie.

zapowiedź seminariów

Połowa takiego seminarium będzie poświęcona sferze „wu gong”, czyli kształtowaniu umiejętności walki. Druga połowa będzie poświęcona „yangsheng gong”, czyli ćwiczeniom zachowania, czy też pielęgnacji zdrowia.

Informacje o seminarium w Słupsku:

Termin: 30 kwietnia 2011

Godziny:

  • 11:00-13:30, Wu Gong – umiejętności bojowe;
  • 14:30-17:00, Yangsheng Gong – pielęgnacja zdrowia

Składka: 80,- zł

Kontakt z organizatorem: Dariusz Muraszko wutaichi@poczta.onet.pl

Informacje o seminarium w Krakowie:

Termin: 7 maja 2011

Kontakt z organizatorem: Marcin Sitko marcinsitko74@interia.pl , tel.795220154

lub Rafał Gajewski taotie@wp.pl , tel. 501342147

Więcej info podamy później.

Frekwencja (zwłaszcza w Słupsku) zapowiada się wysoka, więc jeśli ktoś z czytających jest chętny do wzięcia udziału w takich warsztatach, doradzam szybkie zgłoszenie chęci wzięcia udziału. Po więcej informacji na temat samej treści seminariów można się bezpośrednio kontaktować z naszym shifu – Markiem Klajdą (mail, tel: 505 171 728), ewentualnie ze mną korzystając z funkcji komentarzy lub pisząc na maila: beitui@mailplus.pl

Atmosfera  zapowiada się bardzo sympatycznie ze względu na osoby Darka i Marcina, tak więc tym bardziej zapraszam.  🙂

Ngondeg

Klip z pokazu Hong Zhitiana w Xi’anie

To jest krótki pokaz naszego mistrza z gali zgromadzenia mistrzów tradycyjnego wushu w Xi’anie w roku ubiegłym, o którym był już wpis. Wygląda na foremkę ułożoną ad hoc na potrzeby tej imprezy. Początek chuojiao (którejkolwiek), potem wg mnie 2 xiaofanzi jest + modyfikacje.  Mi się podoba. 🙂


Dywany nie są najlepszym miejscem do kręcenia piruetów, ale widać, że mistrz dalej power ma. :>

 

Ngondeg

Reklamy