Posts Tagged ‘ kopnięcia ’

Karmazynowy Żubr kopie Złotą (k)Urę

;]

Sifu Klajda sumiennie poprowadził kolejny trening pełny typowych i mniej [przynajmniej do niedawna] typowych dla chuojiao rozwiązań. Indżoj :]

Ngondeg

Reklamy

fajna nazwa – fajna technika

Przeglądając w Świątyni Dumania podręczną encyklopedię wushu, trafiłem na coś takiego:

zhangfeixiama 001Rysunki 1 i 2. Ktoś wchodzi z uderzeniem, my zbijamy do środka wraz ze skrętem całego ciała w tym samym kierunku, za którym ciągłym ruchem idzie kopnięcie okrężne na głowę. To rozwiązanie jest w książce przedstawione jako ogólnie znany patent csw (słusznie) o nazwie Zhang Fei xia ma, czyli Zhang Fei zsiada z konia. Zhang Fei to taki brodacz z włócznią :] Dziarski generał, więc pewnie zsiadał zamaszystym ruchem. Wiadomo: prawa noga w strzemieniu, lewa łukiem przerzucona przez zad konia wędruje ku ziemi. Fajna analogia. Podoba mi się. No ale w naszym kręgu kulturowym Zhang Fei nie jest szeroko znany, a i (poza hordą gimnazjalistek) jazda konna też, wyjęęc.. sugeruję roszadę: Shifu za Zhang Feia, motor za konia. Marek Zsiada z Motocykla (JEŹDZIŁ!) brzmi całkiem nieźle i przejrzyście imho :> Hong Zhitian zasuwał kiedyś po Pekinie skuterkiem, ale to mało dostojne, z kolei Jaro i Rysiek są niższej rangi :p Nie mam pojęcia, czy to kombo ma już w chuojiao jakąś nazwę, ale kto nam zabroni? Ostatecznie nasza szkoła jest daleko niczym rzymski posterunek w Szkocji, albo coś takiego 😉

A co do samej techniki, to wydaje się, że wyczucie i regulacja dystansu są tu najważniejsze, by wyszła dobrze. Czyli istota tego, co podkreślał podczas ostatniej wizyty Mistrz.

Ngondeg

mandarynka lecznicza

Pozytywne zastosowanie i fajny pomysł z dodaniem gumy.

Zastanawiałem nad tym, jak to ćwiczenie spożytkować na treningu zdrowych i jurnych chuojiaofandzystów i doszedłem do wniosku, że można by je przetestować pod kątem eliminacji nagminnego błędu początkujących, polegającego na rozjeżdżaniu się płaszczyzn ruchu rąk podczas kopnięcia. W naszej wersji mandarynce towarzyszy kolisty ruch obu rąk, które w apogeum układają się w figurę przypominającą trochę półksiężyc (w odróżnieniu od wersji z filmiku ręka dalsza od nogi kopiącej wędruje wyżej nad głowę). Patrząc na kopiącego w linii kopnięcia (z przodu lub z tyłu) widać nieraz, jak ćwiczący gubi się i ów półksiężyc ulega rozszczepieniu. To powoduje niedokręcenie głowy i tułowia, lekką utratę równowagi, a za tym idzie z kolei utrata siły i płynności. Tak więc.. guma Twoim przyjacielem. Nawet jak nie poprawi mandarynki, to przynajmniej rozgrzeje porządnie barki i łopatki – właśnie sprawdzałem 😉

Ngondeg

Zaiwanili! (sic!)

Prażony andaluzyjskim słońcem starał się wmówić, że to pra-sistiemowcy w ostępach ruskich borów wynaleźli tuż po rozbrojeniach porożem jelenia 😉

Jakby nie było, dobra technika, a Nenggandexiaohuozi trzyma się dobrze i dobrze ćwiczy 🙂

20151124_111524_247

20151123_113626_407

A teraz (już bez jaj) zbożne, malajskie, dynamiczne kung-fu..

temp_1448407727860.-637383094:]

Ngondeg

the whole of the moon

Piątego marca minęła nam Pierwsza Pełnia, t.j. Yuanxiao – o!.. Szóstego -czyli z małym opóźnieniem- mieliśmy kameralny trening na sali, na którym biliśmy, co kwadratowe i hołubiliśmy, co krągłe, albowiem ze wszystkich okrągłości chuojiao, krągłość mandarynki jest najpełniejszą..

Wiadomo – kwadratowe jest złe, okrągłe dobre. Np głowa. W kwadratowej myśl nie wyrabia na zakrętach i nawet jak się w nią oleju wleje, to dalej jest na kursie kolizyjnym. Co innego z okrągłą. W takiej myśli śmigają, że hej, i jest wuxing. Jak ta Korea doszła do pozycji tygrysa Azji – doprawdy nie mam pojęcia ;p

palm

Bilishi pijiu

Z innych okrągłości mieliśmy też piwo potreningowe. Gwoli prawdy AA mieli podłużne, ale 2x słabsze, więc moje jest tym, które się liczy :]

no i tytułowa piosenka..

Obyśmy mieli ten pełny ogląd sytuacji. Świętowania i życzeń do Wielkanocy starczy 😉

Ngondeg

ganianki treningowe

Tak dla zabawy wrzucam, bo to fajne rzeczy i dobrze ćwiczą wyczucie dystansu, zryw, zdecydowanie i dobór technik do sytuacji.

A tu już czysty fun ze zwolnionym tempem :p

Szkoda, że Marek nie zaklął szpetnie – byłby dobry efekt dźwiękowy.. 😉

Ngondeg

Co ma wspólnego Matematyk z Kamienną Ropuchą

Ma o tyle, że wczoraj przyszedł na Skrę i wysłuchał w milczącym podziwie opowieści Marcina o starej ochockiej metodzie, którą można by ochrzcić chińskim mianem Kamiennej Ropuchy Kucającej na Liściu Lotosu. Metoda polega na tym, że będąc gonionym przez kanara (może Złoty Kur by pasował?) należy rozpędzić się w ucieczce, by za chwilę, z nienacka, zatrzymać się z przykucnięciem tyłkiem do samej niemal ziemi. IT WORKS. Przynajmniej tak przysięga Marcin, który stosował to dwukrotnie. Raz na kanarze i raz na 15 letniej dziewczynie ze szkoły sportowej (sam miał lat 8). Ponoć lecieli lotem koszącym przez 3 m 39cm. Trenujcie na własną odpowiedzialność, bo nie wiem czy kontrolerzy ZTM nie mają w dzisiejszych czasach prawa do użycia broni palnej. 😉

A wszystko wyszło z tego, żeśmy się bawili w dźgnięcie z podpórką wykonywane po sprowokowanej pogoni przeciwnika. Metoda, którą podpatrzyłem u dongbeiowców, rozwinąłem, a Adaś nazwał poetycko techniką „Czapki z Głów”. 🙂


A Matematyk, to nie jakiś tam matematyk, a THE Matematyk. Włodek. Jeden z elementów składowych Skry. Bohater co najmniej dwóch opowieści jianghu. Człowiek, którego spotykam na ulicy raz na ruski rok, a na Skrze, to nie wiem kiedy go widziałem ostatnio.. 5 lat temu? Kurcze, może 15.. Nic się nie zmienił. 🙂

Ngondeg

Ura

Stare, poczciwe ura mawashi , czyli odwrotne okrężne. Tysiące razy przekopane na Skrze, Kadetów, Korkowej czy na tym stadioniku obok domków fińskich przy Górczewskiej . Ostatnio się znów zastanawiałem nad tym, czemu u nas (czy ogólniej – w trad. kung-fu) tego nie ma. Albo jest, tylko zakamuflowane. To, że Bruce kopał się nie liczy. Zaraz, już sam nie wiem, czy na vcd ziranmenu nie widziałem tego czasem.. Niemniej to też się nie liczy. 😉

ura - koreao

wersja koreańska ;]

Może dlatego, że jak Chinka się poczuje obrażona, to się nie patyczkuje, tylko wali obrotówę (guatui) w łeb na odlew i jest spokój. Bo z obrotu, to owszem, ura w chuojiao jest. Pani Koreanka z fotki kopnęła bez obrotu i pan nawet rąk z kieszeni nie wyjął. Może dlatego, że o ramię zawadziła. 😉 Poważniej trochę, to może Chińczykom takie kopnięcie nie podeszło, bo się nie za bardzo w formy wpasowuje (burzy rytm, utrudnia zachowanie płynności między ruchami oraz, czy ja wiem, do ichniej estetyki nie lgnie.. Ostatecznie nawet boczne rzadko w formach można zobaczyć, mimo iż powszechną bronią kung-fu jest. To może rzecz w tym, że zbyt kruche? Raczej nie o to chodzi, bo kruchych, technicznych kopnięć też kilka mamy (motyle, tixidiaodian po księżycowym). Jakby się dobrze przyjrzeć, to mandarynka do wewnątrz, trochę urę przypomina, ale zbytnio z dołu idzie, po skosie, i nie przechodzi, albo ciutkę, przez oś centralną (choć z tym w urze też różnie bywa zwłaszcza przy trafieniu), no i nie ma takiego zgięcia nogi w kolanie przed wyrzutem. Mimo to jestem skłonny stanąć na stanowisku chuojiaocentrycznym, że nie ma tak, że u nas czegoś nie ma, bo u nas jest wszystko. 😛

ura Adaś

to nie obrotówka – zawierzcie na słowo :]

Bo tak naprawdę jest. I nie tylko u nas. Jak się wyjdzie ze słusznego założenia, że wszystkie te podstawowe kopnięcia, a i te bardziej zaawansowane tak samo, są tylko uproszczeniem, optymalizacją, czy jak tam to nazwać, siłą rzeczy wybiórczo preferującym pewne trajektorie po której noga leci do celu, to nie ma, że „czegoś nie ma”, albo że „tak nie można”, bo w zasięgu masz mieć, gościu, wszystkie punkty kuli, w której środku stoisz. I Twój problem tak się ułożyć, żeby szansy nie zmarnować i trafić. Naturalnie nie można tak mieszać w głowach początkującym, a i szkoły mają przecież swoje preferencje – bez tego by ich nie było, a wszyscy by się unosili w formalinie ‚no style’ 😉
Tak.. tak naprawdę chciałem tylko powiedzieć, że czasem warto coś pokopać, bo jest po prostu fajne. Nawet jak niestylowe. 😉

Ngondeg

Marek Klajda w Trzecim Oku

KO do mnie napisał maila o wydźwięku mniej więcej takim: ogarnij się gościu i podreperuj wizerunek tego -pożal się Boże- bloga chuojiao i napisz coś wreszcie na temat. Przestań pić, weź prysznic. Masz tu na początek dwie fotki z Naszym Shifu, a masz to napisać z dużej litery..

Więc wrzucam te fotki. Pochodzą z ubiegłorocznych zawodów i oddają (zasługa i Marka i fotografa) ideę chuojiao. 🙂

10911251836_6b774c5467

10911211385_1099b4983c

Marek Klajda

TRZECIE OKO – strona autora tych zdjęć

Ngondeg