Posts Tagged ‘ kung-fu ’

ostatni trening na łonie natury zapowiedzią zejścia do zatęchłej dziury

To już ostatnie widoczki z tego lepszego świata wolnych kungfiarzy (w porze treningowej)..

Nie no nie będzie tak źle, ale to przejście początkowo zawsze jest bolesne ;] Od 3 października, t.j. od wilii Zhongqiujie, trenujemy na sali, tej samej co zwykle, czyli przy Sempołowskiej 4, w następujące dni i godziny:

wtorki: 18:15 – 19:45

czwartki: 18:15 – 19:45

Fajnie by było zakończyć pierwszy trening w szkole zjedzeniem ciastek księżycowych. Postaram się kupić u Lao Heia w Wólce, bo są ok i tylko po 5zł (w najprostszej wersji:)

Ngondeg

Reklamy

ten był jeszcze cieplejszy ;]

– myślisz, że on naprawdę pojechał tam tańczyć? – zapytałem.
– a co innego mógłby robić w Paryżu? – odrzekł Adaś.

Trenowaliśmy dziś więc sami, a niewiele światła mieliśmy, zatem  zaczęliśmy prawie od razu od par i ogólnie było fajnie, bo niemal wiosennie i ciekawy skład był 🙂 Curriculum było następujące: qiangshou, orzełek, kontra na orzełka,  qiangshou z bocznym w sprzyjającej sytuacji, kombinacja „kung-fu” Mariusza – Antyterrora (cool:) – to robili Adaś z KO. Igor tłukł obrotówki w me spiżowe dłonie ;] Na koniec formy.

od lewej: Adaś, KO, Igor

W czwartek będzie nasz ostatni trening na powietrzu. Marek już ma być.

Ngondeg

Poeta i Społecznik

Szeregowy Bigfoot – o nim mowa ;] Załatwił dla naszej grupy i wszystkich pozostałych użytkowników (bardzo technicznie brzmi) tej części Pól toaletę. Na koszt miasta. Nie trzeba już latać w krzoki.

Zasłużył na 2 odznaki harcerskie i uścisk dłoni Prezesa Stowarzyszenia. Kto wie może kiedyś ktoś zmobilizuje władze miejskie do umieszczenia odtwarzaczy jego poezji w ławkach parkowych tego zakątka 🙂

Ngondeg

W sierpniu Sowy odlatują na Wschód

Tylko na trzy tygodnie, co prawda, więc się nie zdążymy (my=rzesza tudich) stęsknić, a oni, czyli Marek z córkami swymi (to pierwsza ich wizyta w Chinach!) będą mieli przefajnie. Pekin-Szanghaj-Hong Kong-Yunnan-Pekin. Ech.. Kul! Oczywiście wizyta u Mistrza obowiązkowa ;] Kurcze, nie jestem pewien, czy Shimu też leci..

Wpadłem na końcówki treningów we wtorek i piątek, żeby chwilę pogadać. Przy okazji coś nagrałem, jak zwykle. Robili „nowe” 4 i 5 chuojiao, co je Hong ostatnimi laty na powrót ubojowił. Uśmiałbym się, jakby Marek przywiózł tym razem do Polski jeszcze bardziej podrasowione wersje :>

Wczoraj miałem ze sobą łuk, a że warunki były sprzyjające, dokonałem pokazu rytualnego strzelania w czerwone niebo (trochę contradictive :p) co jest, btw, jedyną rzeczą, jaką [na razie] robię lepiej od Sifu Klajdy ;] Adaś dołączył.

Strzały spadały równo, nawet przez koronę pobliskiej brzozy, więc wróżbę odczytuję za pomyślną :] Niesamowite były te chmury wczoraj..

Przybrały nawet postać gór, czyniąc Skrę antyczną stolicą Inków. Lubić 🙂

Reasumując, Marek poprowadzi trening dopiero 29 sierpnia.

Ngondeg

Drang nach Packen ;)

Trening prosty, a wydajny. Wierzę w tłuczenie w packi :]

A w drodze powrotnej przechodziłem przez Skrę..

..stare czasy się przypominają 🙂

Ngondeg

jeszcze na dokładkę

Bo na poprzednim treningu wiatr wywiał ducha z Sifu Klajdy 😉

:]

Ngondeg

Pierwsze pola oranie

Wiatr, śnieg, zapierający dech w piersiach zachód słońca, pełnia księżyca, pani z harpunem  – co tylko chciałeś, to wczoraj na Polu Mokotowskim było :]

Po więcej osobistych wynurzeń na temat inauguracji sezonu odsyłam do artykułu KO, ja od siebie napiszę tylko, że pozycje mogliby panowie szlachta ciut obniżyć :>

Ngondeg

od 9 maja trenujemy na Polach

Tak, wiem, że to niepoprawna forma ;]

Będziemy ćwiczyć dalej we wtorki i piątki, na starym miejscu, czyli na polanie pomiędzy Fińską a Leszową, od 18:15 do zachodu słońca (przynajmniej początkowo;)

28, w ostatni piątek, jeszcze jeden ostatni raz w tym sezonie skorzystaliśmy z dobrodziejstw sali. Co by nie mówić – przydaje się. Sprawdziłem właśnie, że w 2012 r. 28 kwietnia odnotowano rekordową w Polsce (Słubice) temperaturę w kwietniu, czyli +31,6°C.. To zupełnie inny kwiecień.. :p Byłoby bardzo słabo, gdyby w maju mielibyśmy zacząć od przekładania treningu 😉

Ngondeg

Jajo Pangu

Proszę jaką piękną pisankę podesłał dziś wraz z życzeniami Sifu Muraszko 🙂

Wykonana przez p. Michała – sympatyka szkoły. W duchu ekumenizmu można by połączyć Wielkanoc ze Świętem Jarego Zboża (nie mylić z Jaorozwierzem;) i Wykluciem Pangu z Kosmicznego Jaja ;p

Wesołych!

Ngondeg