Posts Tagged ‘ packi ’

z Maleike i bez

Spełniłem swój obowiązek dziennikarski nagrywając „materiały” na dwóch ostatnich treningach. We wtorek były regularne zajęcia z Markiem..

..a w czwartek już nie przyszedł, bo go w środę na cmentarzu przewiało. Yijinjing yijinjingiem, a wicher wichrem ;]

Poćwiczyliśmy, jak zwykle w takiej sytuacji, z większą dozą pacek i jakimiś mniej lub bardziej trafionymi eksperymentami czy zabawami, których nie wiedzieć czemu tym razem nie utrwaliłem :] Szkoda, bo była to implementacja rozwiązań postępowej pani od wuefu z jakiejś chińskiej podstawówki, którą obejrzałem niedawno leżąc na hotelowym wyrku.

Coś takiego, tylko nie pompowali za przegraną.. Jak mogłem o tym nie pomyśleć -_- Dobra, następnym razem będzie z pompką z przyklaskiem za dupą 😉

Ngondeg

Reklamy

Drang nach Packen ;)

Trening prosty, a wydajny. Wierzę w tłuczenie w packi :]

A w drodze powrotnej przechodziłem przez Skrę..

..stare czasy się przypominają 🙂

Ngondeg

od 9 maja trenujemy na Polach

Tak, wiem, że to niepoprawna forma ;]

Będziemy ćwiczyć dalej we wtorki i piątki, na starym miejscu, czyli na polanie pomiędzy Fińską a Leszową, od 18:15 do zachodu słońca (przynajmniej początkowo;)

28, w ostatni piątek, jeszcze jeden ostatni raz w tym sezonie skorzystaliśmy z dobrodziejstw sali. Co by nie mówić – przydaje się. Sprawdziłem właśnie, że w 2012 r. 28 kwietnia odnotowano rekordową w Polsce (Słubice) temperaturę w kwietniu, czyli +31,6°C.. To zupełnie inny kwiecień.. :p Byłoby bardzo słabo, gdyby w maju mielibyśmy zacząć od przekładania treningu 😉

Ngondeg

ponoć wiosna

Bez sali byłoby jednak ciężko 🙂

To ile jeszcze? Miesiąc, dwa i wracamy na Pola. Kolejna faza ma się ku końcowi.

Ngondeg

Polała się krew, KO ino uniósł brew..

Przerwę feryjną mamy w treningach grupowych, a na ostatnim przed przerwą nie było już Marka (składał kiedyś jakiś wniosek urlopowy?) więc przyniosłem packi i gumy, urozmaicić szarą rutynę warszawskiego chuojiaowca, żeby nie musiał tylko zgarbiony i pochylony zawijać kością ogonową w prawo i lewo, ale też z raz czy dwa jaką obrotówkę w packę przyfasolił lub się z gumą posiłował – it’s fun and has worked well before 😉

ynmtms05nwq4mgzhzwyyzjcym2e4otc2otu3nmvmowfintjmzdljymywzwiylw5kkzdrbgoyntfxz0o2ufhkqkfat2izavvzvmtwdnfnrlnlbwjvajhrqta9Nie tym razem :] KO w szale packowania rzucił się do przodu (a był związany plecy-w-plecy gumą z Adasiem) z kopnięciem „w torbę” i.. coś trzasło pod kolanem.. Kurcze takich wybroczyn nie widziałem od czasu zderzenia goleniem z Adasiem (on pechowy jest:) całe lata temu. KO zdrowieje szybko i nie chodzi już do sklepu po bułki o bokkenie 😉 Niestety nie mam nagranego ćwiczenia, podczas którego to się stało, ale gumy używaliśmy podobnie jak ledwie dwa, trzy treningi wcześniej, z tym że wtedy byli uwiązani do konstrukcji stalowej :]

To dobra guma – lubię ją 🙂

BTW, młody chłopak z filmiku, to Igor – syn naszego Ryśka 🙂 Trening sprawia mu radość i szybko chwyta, co mu się tłumaczy, więc jakby się tylko przyłożył -znaczy się w domu więcej potrenował, to mogliby być z niego ludzie w chuojiaowym tego słowa znaczeniu. Nauczony doświadczeniem nie robię sobie wielkich nadziei, ale może..

Ngondeg

 

Hong Zhitian (wizyta 2015) – dzień dziewiąty

W niedzielę (tym razem na pewno) pojawiła się okazja skorzystania z salki treningowej na Ursynowie. Takiej bardziej gaoji – z matą i lustrami. Okazje trzeba wykorzystywać, więc Marek zabrał Mistrza, który  poprowadził trening z dużą ilością tłuczenia w tarcze:

Łuczników strzelających za oknem dodałem dla wyciszenia :] Trening był dość ciężki i ludzie byli zmęczeni, ale -wg słów HZT- im bardziej są zmęczeni tym bardziej on jest  zadowolony :>

20150614_124533Po pożegnaniu się z Mistrzem (nie ostatecznym! – dziś jeszcze jeden trening przed nami) część z nas poszła na piwo i jedzenie na Bakalarską

catsKawa u Tefika i bun w Aromat Viet były dobre jak zazwyczaj, ale coś jakby skłaniało chłopaków do zadumy..

06-14@15-04-09-995-horz:>

Ngondeg

poćwiczyliśmy sami i kameralnie

Choć może „katakumbalnie” jest odpowiedniejszym słowem..;)

10-21@18-37-11-11

Wewnątrz obraz jak z tarragońskiego circo 🙂

1686758226Lwów nie było i jak zwykle skończyło się na tańcu nowoczesnym :p

625564588

Niemniej uczciwie poćwiczyliśmy. Tzn zwłaszcza AA i  KO. Marcin przyszedł na końcówkę, a ja głównie nagrywałem.. 😉

Dokuśtykałem do domu, a na kompie mail od KO: „byłeś na sali – zapłać składkę” :>

Ngondeg