Sifu Phantomas

trzy równoważnie

Kolejny znojny dzień w życiu Marka

Lubię naprawdę wpadać do Sifu Klajdy na Pola, czasem nawet kosztem strzelania, we wtorek lub piątek, żeby zrobić wspólnie yijinjing, yunzhangbafa i trochę shoufy, a potem ponagrywać co nieco. I know it’s evil, but I can’t help it ;]

Dziś przychodzę i patrzę.. jakaś Nowa. Nie! Okazuje się, że po 10 latach wróciła na treningi Dagmara! Dżizas, krótka była jej kariera w chuojiao. Przyszła na bodaj dwa treningi. Na pierwszym rzucaliśmy (jeszcze w Poniatówce) workiem z piaskiem, na drugim (chyba na Skrze) stanęła w jakimś dołeczku i przy pierwszej mandarynce zrobiła sobie coś w kolano. Po takim  czasie wróciła do Marka nie z pozwem na 2 miln dolarów, a żeby ćwiczyć :] Niemal jak w tej opowieści taekwondo, gdzie trener po rozpieprzeniu uczniowi bioder przy twardym rozciąganiu mówi do stojącego obok: „on wróci do taekwondo.. zostały mu jeszcze ręce..” :>

Taki zadowolony taki…

View original post 2 słowa więcej

Nanquan Beitui – Tajniki Chuojiao (wywiad z Zhong Haimingiem)

Na samym początku kilka referencji filmowych naszego stylu. Nawet zacząłem wątpić, czy Filipinki rzeczywiście były pierwsze ;] Zhong Haiming (dla tych co nie wiedzą) jest uczniem Wu Binloua i -z tego co pamiętam- zawodowo związany jest z mediami, to i częściej go w TV widać.

Nie będę tłumaczył półgodzinnego programu, ale generalnie rozsądnie mówi. Wrzucam jedną tylko ciekawostkę: Wu Binlou poza nauczaniem chuojiaofanzi parał się handlem.. glutenem, zwanym mianjinz którego to robione potrawy lubił był szamać niejaki Lu Xun, jego sąsiad. Dwie generacje później i proszę, Sifu Klajda nie je glutenu. Unika we wszelkiej postaci. Ewolucja. Zmiana na lepsze 🙂

Ngondeg

najstarszy zapis filmowy kopnięcia kaczki mandarynki? ;)

Ustawione na właściwy moment – tylko kliknąć 🙂

Naliczyłem dwie ;] No bo, ten teges, WŁAŚNIE, kiedy mamy pierwsze nagrania naszego chuojiao? Czy jakiegokolwiek na dobrą sprawę.. Ten klip z Liu Xuebo, to chyba jakieś wczesne lata 80′. Marek ma nagrania z Hong Zhitianem z Szanghaju z 92 czy 93 roku. A przedtem? Może w zbiorach prywatnych innych uczniów coś jest. Wu Binlou ponoć nigdy nie był nagrywany (niesamowite) Mu Yuchun chyba się nagrywał w latach 70′ (zamiast mistrza) a że nie mogę znaleźć tego klipu, to nie dam głowy za to, że tam yuanyangtui było, ale nawet jeśli, to na 100% nie było tam zastosowania :> No więc te laski z filmu są chyba najwcześniejszym zapisem mandarynek o jakim wiem, jako że film jest z 1975 r. I, kurcze, ktoś im musiał to z-a-c-h-o-r-e-o-g-r-a-f-o-w-a-ć. Kto? Oto jest pytanie :] Na imdb nie znalazłem info.

Ngondeg

do kina marsz!

Niedawno zacząłem sobie w wolnych chwilach tłumaczyć wywiad z Hong Zhitianem z chińskiej edycji magazynu „Life” [wiem, mam około dwuletnie opóźnienie:] i prawie na samym początku pada tam takie zdanie:

„Chcesz zrobić małe doświadczenie? Chodź, stań w tej waszej pozycji klepsydry z Wing Tsun, zobaczymy jak bardzo jest stabilna.” Mistrz Hong mówi rozochocony. Widać, że ma przypływ dobrego humoru. Z tymi swoimi siedmioma krzyżykami na karku, gardłowym, chropowatym głosem przypomina bardzo Shan Tianfanga.”

Taki mały teaser 😉  Jednak skupię się tu na rzeczy drugorzędnej, czyli na tym porównaniu. Kto to jest Shan Tianfang? Kliknijcie. Czy ja wiem.. głos ma trochę zniszczony owszem, ale poza tym? No właśnie, a w ostatnią sobotę w CKK puścili Zombie Express i żeśmy sobie poszli w składzie 3A, bo koreańskie filmy ogólnie dobre są, jako i ten zresztą, ale dodatkowo czekał nas jeszcze bonus.. Bikooooozzzzzzz:

..grał w nim Ma Dong-seok :> Cóż, Mandżurowie musieli się w tej Korei na chwilę zatrzymać ;] Żeby to tylko podobny był.. Frikkin! Hong, znaczy się Ma, napierdziela w tym filmie piąchami z pół pociągu zombiaków z małymi tylko przerwami na odpoczynek po każdym wagonie. Niech mi no kto tera, kurka, powie, że czytanie cech ludzkich z twarzy, to niepoparta dowodami pseudonauka!

Mógłby tylko po tych 10 latach znajomości powiedzieć, że ten yijinjing, to ściema, a liczy się siłka i dobra taśma pakowa 😉

Ngondeg

P.S.

Tak, w Zombie Express zagrała sama konglianggezi So-Hee z oryginalnego składu Wonder Girls. Prawdziwa mistrzyni.. 🙂

Drang nach Packen ;)

Trening prosty, a wydajny. Wierzę w tłuczenie w packi :]

A w drodze powrotnej przechodziłem przez Skrę..

..stare czasy się przypominają 🙂

Ngondeg

po treningu spad na bambus

Jest ładnie, staram się zatem przychodzić, brać trochę wskazówek od Sifu Klajdy na moje obecne potrzeby i relacjonować dla potomności ;]

Jak widać Marek tak bardzo się (chyba nieświadomie) upodabnia do Honga (to termin najbardziej honoryfikatywny) że aż po trenigu poszliśmy na alkohol do Van Binh przy Bitwy ;]

od lewej: żeńszeniówka, owocówka, bambusówka

Golneliśmy owocówki, która smakuje mocno korzennie, oraz bambusówki. 40%, na wódce, nie spirycie, całkiem ok. W ogóle lokal ma potencjał na letnie zgromadzenia walne Stowarzyszenia. Żeńszeniówkę zostawiłem na wypad z KO – będzie w sam raz na wzmocnienie nadwerężonego zdrowia 🙂

Ngondeg

jeszcze na dokładkę

Bo na poprzednim treningu wiatr wywiał ducha z Sifu Klajdy 😉

:]

Ngondeg

Pierwsze pola oranie

Wiatr, śnieg, zapierający dech w piersiach zachód słońca, pełnia księżyca, pani z harpunem  – co tylko chciałeś, to wczoraj na Polu Mokotowskim było :]

Po więcej osobistych wynurzeń na temat inauguracji sezonu odsyłam do artykułu KO, ja od siebie napiszę tylko, że pozycje mogliby panowie szlachta ciut obniżyć :>

Ngondeg

od 9 maja trenujemy na Polach

Tak, wiem, że to niepoprawna forma ;]

Będziemy ćwiczyć dalej we wtorki i piątki, na starym miejscu, czyli na polanie pomiędzy Fińską a Leszową, od 18:15 do zachodu słońca (przynajmniej początkowo;)

28, w ostatni piątek, jeszcze jeden ostatni raz w tym sezonie skorzystaliśmy z dobrodziejstw sali. Co by nie mówić – przydaje się. Sprawdziłem właśnie, że w 2012 r. 28 kwietnia odnotowano rekordową w Polsce (Słubice) temperaturę w kwietniu, czyli +31,6°C.. To zupełnie inny kwiecień.. :p Byłoby bardzo słabo, gdyby w maju mielibyśmy zacząć od przekładania treningu 😉

Ngondeg